niedziela, 15 grudnia 2013

Rogaliczki z różą

Dzisiaj chciałam Wam przedstawić alternatywę dla świątecznych pierniczków. Może brak w niej typowo bożonarodzeniowych smaków takich jak imbir, goździki, pomarańcze czy czekolada. Natomiast delikatna krucho- drożdżowa tekstura rogaliczków i aromatyczna marmolada z róży stanowią elegancki dodatek do serników i makowców, które zazwyczaj goszczą na naszych świątecznych stołach. 


Co potrzebujemy?
  • pół kg mąki tortowej
  • kostka margaryny
  • 3 żółtka
  • 2 łyżki śmietany
  • 30 g drożdży
  • marmolada z róży
Jak przyrządzamy?

Na stolnicy lub stole wysypujemy mąkę, starte drożdże. Robimy wgłębienie i dodajemy żółtka, śmietanę i miękką margarynę. Wszystko siekamy do połączenia, następnie zagniatamy ciasto.
Ciasto dzielimy na 4 części. Każdą wałkujemy na okrągło i dzielimy nożem na 12 części (trójkątów). Na szerokim końcu każdego trójkąta umieszczamy marmoladę różaną i zwijamy rogaliki do wewnętrznej części koła. 
Pieczemy na złoty kolor w temp. 180 st. przez ok. 25 min. Po wystudzeniu posypujemy cukrem pudrem.
Z podanej ilości wychodzi sporo rogalików. Tyle, że piekę je na dwóch blachach.
Smacznego!

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Tarta mocno czekoladowa. Mus czekoladowy + wiśnie

Pozostając w czekoladowym klimacie dziś będzie krótko i na temat. Dużo czekolady, dwie różne tekstury i wiśnie na złamanie smaku. Nic tak lepiej nie smakuje w zimowy wieczów jak solidna dawka czekolady. Humor od razu się poprawia :)


Co potrzebujemy?
  • 15 dag krupczatki
  • 15 dag mąki tortowej
  • 2 łyżki kakao
  • 1 kostka masła (20 dag)
  • 10 dag cukru pudru
  • szczypta soli
  • tabliczka gorzkiej czekolady
  • 1 śmietanka 30%
  • słoik konfitur wiśniowych (może być też dżem)- ja miałam wiśnie domowej roboty
Jak przyrządzamy?

Mąkę, cukier puder, kakao i sól zagniatamy razem z poszatkowanym masłem . Szybko wyrabiamy ciasto tylko do połączenia składników. Wkładamy do lodówki na kilka godzin. Jeśli nie mamy tyle czasu to wkładamy ciasto do zamrażalki na 30 min.
Schłodzone ciasto wałkujemy tak, żeby wygodnie nam było umieścić je w formie na tartę. Pieczemy 20-25 min. w piekarniku rozgrzanym do 180 st. 
W międzyczasie przygotowujemy mus czekoladowy. Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej. Śmietankę ubijamy i łączymy z wystudzoną płynną czekoladą. Całość umieszczamy w lodówce. Przed wyłożeniem na ciasto, mus musi się bardzo dobrze schłodzić.
Kruchy spód tarty po upieczeniu wyciągamy z piekarnika i studzimy. Na zimne ciasto wykładamy konfiturę/ dżem, a na wierzch mus czekoladowy. Najlepiej włożyć ciasto do lodówki na kilka godzin przed podaniem.
Smacznego!

wtorek, 26 listopada 2013

Aromatyczne klopsiki w bulionie kokosowym

Małymi kroczkami przekonuję się do mleka kokosowego w mojej kuchni. Najpierw pierwsze oswajanie podczas wakacji w Azji, potem 2 puszki czekające w kuchennej szafce. Chyba nieźle mi idzie i jestem co raz bardziej otwarta na połączenia smakowe.
Ostatnio wypróbowałam przepis Gordona Ramseya na klopsiki w bulionie kokosowym. Długo się zabierałam do gotowania, bo jak to tak wieprzowina i mleko kokosowe razem? Ale M. nalegał, no i powiem szczerze, że sama byłam ciekawa. Danie wyszło genialne! Różnorodność smaków jest powalająca.
Przepis pochodzi z telewizyjnego programu "Gordon Ramseys Ultimate Cookery Course". Swoją drogą, jeśli jeszcze tego nie oglądaliście to macie dużo do nadrobienia. Program jest pełen cennych porad i wspaniałych oraz prostych przepisów. Gordon pokazuje jak w domu wyczarować nieskomplikowane dania na każdą okazję. Polecam!
PS. Zdjęcie nie jest najlepszej jakości i na pewno nie wygląda zachęcająco, ale uwierzcie mi, że przepis warto wypróbować :)


Co potrzebujemy?
Z podanych składników wychodzą 3 duże porcje.
  • 50 dag mielonego mięsa wołowo- wieprzowego
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • chilli mielone lub w płatkach
  • 75 g bułki tartej
  • 4 łyżki mleka
  • 1 łyżeczka mielonego kardamonu
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżeczka imbiru
  • puszka mleka kokosowego
  • 400 ml buliony drobiowego
  • 1 limonka
  • oliwa z oliwek do smażenia
  • sól i pieprz
Oryginalny przepis zawiera jeszcze trawę cytrynową i nasiona kolendry, ale akurat nie miałam tego pod reką.

Jak przyrządzamy?

Cebulę kroimy w drobną kostkę i szklimy na patelni razem z posiekanym czosnkiem. Podsmażamy ok. 5 min. W trakcie smażenia dodajemy chilli- ja dałam 1 łyżeczkę i danie wyszło pikantne (dla mnie nawet za bardzo). W misce umieszczamy mięso, doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Bułkę tartą mieszamy z mlekiem. Można dodać więcej mleka, jeśli bułka nie chce się odpowiednio nasiąknąć. Taką miksturę, wraz z podsmażoną cebulą i czosnkiem, mieszamy razem z mięsem. Najlepiej robić to przy pomocy rąk. Moczymy ręce w wodzie i formujemy klopsiki wielkości piłki golfowej.
Na dużej patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek i kładziemy klopsiki zgodnie z ruchem wskazówek zegara (pomoże to później w identyfikacji, które pierwsze wylądowały na patelni). Smażymy je 4-5 min obracając, aby równomiernie się wysmażyły.
Na patelnię dodajemy kardamon, cynamon, kurkumę oraz imbir. Jeśli wolicie bardzo pikantne potrawy to dodajcie również odrobinę chilli. Mieszamy przyprawy dokładnie z oliwą z patelni i podgrzewamy, aby wydobyć aromat. Dolewamy bulion i doprowadzamy do wrzenia. Dodajemy mleko kokosowe. Dusimy całość 8-10 min. Po tym czasie klopsiki powinny być miękkie i sprężyste.
Przed podaniem skrapiamy sokiem z limonki i posypujemy startą skórką z limonki. Podajemy z ryżem.
Smacznego!

wtorek, 19 listopada 2013

Biszkoptowy przekładaniec z kokosem i czekoladą

Jak już pisałam, będzie dużo czekolady na blogu. Czekolady w różnym wydaniu, o różnej porze dnia i nie zawsze słodkiej. Zaglądajcie na Trzy świnki regularnie, bo na pewno znajdziecie coś dla siebie :)
Dziś przepis na biszkopt, który dostała od Kalinki. Było to jeszcze wtedy, kiedy myślałam, że zrobić biszkopt to olbrzymia sztuka, a jeszcze większa zrobić biszkopt z kremem. Kalinka dość szybko rozwiała moje wątpliwości.
Uwaga! Biszkopt z poniższego przepisu zawsze wychodzi! Do dzieła :)



Co potrzebujemy?

Biszkopt
  • 6 jajek
  • niepełna szklanka cukru
  • 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki mąki tortowej
  • 2 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Masa kokosowa

Wykorzystałam tutaj taką samą, jak w przepisie na Mega czekoladowe muffinki (przepis).
  • 1 opakowanie serka mascarpone
  • 1 małe opakowanie śmietanki 30%
  • 2 łyżki cukru pudru
  • wiórki kokosowe- wedle uznania, ale najmniej 50g
Masa czekoladowa na wierzch
  • 1 małe opakowanie śmietanki 30%
  • 1 tabliczka gorzkiej czekolady
Jak przyrządzamy?

Zaczniemy od bazy czyli od zrobienia biszkopta.
Białak oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dosypujemy cukier i kontynuujemy ubijanie. Piana musi być bardzo sztywna. Dodajemy żółtka i mieszamy delikatnie, najlepiej drewnianą łyżką. Następnie do masy przesiewamy mąki, kakao i proszek do pieczenia. Delikatnie mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji. Ciasto powinno być dość rzadkie i puszyste. Wlewamy na blachę. Ja użyłam zwykłej prostokątnej blachy. Wysmarowałam tłuszczem i posypałam mąką tylko spód. Biszkopt pieczemy do suchego patyczka (ok. 30 min) w temperaturze 180 st. Gotowy, ciągle gorący wyciągamy i spuszczamy mniej więcej z wysokości kolan na podłogę. Najlepiej kontynuować studzenie w piekarniku z otwartymi drzwiczkami. 
W czasie, kiedy ciasto się piecze, robimy masy. 
Masa kokosowa: ubijamy śmietankę z cukrem pudrem, dodajemy mascarpone i wiórki kokosowe.
Masa czekoladowa: czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, śmietankę ubijamy. Dodajemy do niej przestudzoną, ale wciąż płynną czekoladę. Delikatnie mieszamy.
Obie masy schładzamy w lodówce.
Wystudzony biszkopt przekrajamy na pół. Ja zawsze robię to tak, że nacinam ostrym nożem brzegi ciasta z każdej strony, a później przecinam całość naciągniętą nitką.
Między oba blaty ląduje krem kokosowy, na wierzch nakładam czekoladowy. Wykańczam wiórkami kokosowymi.
Smacznego!

niedziela, 10 listopada 2013

Tajskie inspiracje: Kurczak smażony z orzechami nerkowca

To jest jedno z najpopularniejszych dań w Tajlandii. Oczywiście szybkie i proste w przygotowaniu, ze świeżych składników, co jest kwintesencją kuchni tajskiej. Jego oryginalna nazwa to Mu Phat Met Ma Muang, ale uznałam, że za mało chwytliwe na nazwę postu ;) Kurczaka z orzechami nerkowca jadłam też w Kambodży. Był bardziej czosnkowy niż ten z Tajlandii. 
Po powrocie próbowałam odtworzyć smak tej potrawy. Udało się, kiedy użyłam sosu ostrygowego. W połączeniu z sosem sojowym tworzy zgrane duo, a ich zapach przywodzi na myśl street food z ulic Bangkoku. Tak właśnie pachnie dla mnie Tajlandi- sosem ostrygowym....

Oryginał z Bangkoku
Wersja z Kambodży
Co potrzebujemy?

Składniki na 2 osoby.
  • 1 filet z kurczaka
  • pół żółtej papryki
  • pół cebuli
  • 2-3 ząbki czosnku
  • szalotka
  • 70-80 g orzechów nerkowca
  • Chilli (suszone lub świeże)
  • 2 łyżki ciemnego sosu sojowego + trochę do marynaty
  • 2 łyżki sosu ostrygowego
  • Oliwa
  • Ryż- najlepiej jaśminowy
Jak przyrządzamy?

Kurczaka kroimy na kawałki i marynujemy 15-20 min. w sosie sojowym. Całość powstanie szybko, więc w czasie przygotowywania dania gotujemy ryż. Zanim zaczniemy smażyć wszystko na patelni najlepiej jest przygotować też warzywa. Paprykę kroimi w paski, cebulę w piórka, czosnek, szalotkę i świeże chilli drobno siekamy.
Kurczaka smażymy na dobrze rozgrzanej patelni i odkładamy do miseczki. Orzechy nerkowca prażymy na suchej patelni. Na patelnię, na której smażyliśmy kurczaka dodajemy czosnek i chilli. Smażymy ok 10 s. i wrzucamy cebulę. Chwilę później paprykę i sosy: sojowy i ostrygowy. Mieszamy całość i zostawiamy na patelni na 2-3 min, dodajemy wcześniej usmażonego kurczaka. Pozostawiamy na patelni mieszając kolejne kilka minut, aż składniki dobrze połączą smaki. Chwilę przed zdjęciem z ognia dokładamy orzechy i szalotkę.
Podajemy z ryżem.
Smacznego!

wtorek, 5 listopada 2013

Mega czekoladowe muffinki z kremem kokosowym


Kiedy na dworze robi się zimniej, automatycznie ze spadkiem temperatury rośnie moja przyswajalność czekolady. To taki słodkawy dodatek do pochmurnych dni i poprawiacz humoru. Poza tym przepisy z czekoladą zawsze mi wychodzą ;) No i jak jej nie ubóstwiać? Dziś kolejna propozycja dla czekoladożerców. Szybkie i mocno czekoladowe muffinki z kokosową nutą. Przepis otrzymałam od Pati, którą gorąco pozdrawiam :)



Co potrzebujemy?

Muffiny
  • 250g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 płaskiej łyżeczki sody
  • 4 kopiaste łyżeczki dobrego kakao
  • 1/2 szklanki cukru
  • 250 ml mleka kokosowego
  • 90 ml oleju
  • 1 jajko
  • tabliczka czekolady- mlecznej lub gorzkiej, zależy od Waszych preferencji
Krem kokosowy
  • małe opakowanie śmietanki 30%
  • jedno opakowanie serka mascarpone
  • 2 łyżki cukru pudru
  • ok. 80 g wiórków kokosowych

Jak przyrządzamy?

Najprościej jak się da! :)
Wszystkie suche i mokre składniki wymieszać w osobnych miskach. Czekoladę pokroić na małe kawałki. Płynne składniki dodać do suchych. Dokładnie wymieszać dodając czekoladę. 
Ciasto powinno wystarczyć na 12 muffinek. Pieczemy w temperaturze 200 st. przez 20-25 minut.
Kiedy muffinki wygrzewają się w piekarniku, robimy krem. Śmietankę ubić z cukrem pudrem. Połączyć z mascarpone oraz wiórkami kokosowymi. Delikatnie wymieszać. Schłodzić w lodówce. Nakładać, kiedy muffinku całkowicie ostygną.
Smacznego!

poniedziałek, 28 października 2013

Krem z dyni z nutą kokosową

Kremy z warzyw chyba nigdy mi się nie znudzą. To jest chyba najprostsza metoda na szybki, ciepły i sycący posiłek. Jednocześnie to kolejne danie na moim blogu, które moża dowolne komponować, blendując przeróżne warzywa (albo owoce tak jak w przepisie poniżej), dodając gotowanego kurczaka czy prażone orzechy. 
Dziś na kolecję będzie krem z dynii z orinetalnym dodatkiem mleka kokosowego. To co, zabieramy się do roboty? :)


Co potrzebujemy?

Na 2 duże porcje.
  • ok.60 dag dyni
  • 400 ml bulionu warzywnego
  • 200 ml mleka kokosowego
  • 1 łyżeczka imbiru mielonego
  • 2 łyżeczki mieszanki
  • chilli mielone
  • sól 
Jak przyrządzamy?

Obieramy dynię ze skóry i kroimy w dużą kostkę. Wrzucamy ją do garnka, zalewamy gorącym bulionem i gotujemy do momentu, aż dynia zmięknie. Na początek proponuję zalać ok. 300 ml bulionu, a resztę dodać podczas blendowania. Pamiętajcie, że będziemy dodawać mleko kokosowe, które też ma płynną konsystencję. Nie chcemy po prostu, żeby krem był za rzadki. Dynię gotujemy w bulionie, potem blendujemy i dodajemy przyprawy. Na końcu mleko kokosowe, które nada jej łagodny, słodkawy smak. 
Nie przepadam za ostrymi smakami, ale w przypadku tej zupy użyłam naprawdę sporo mielonego chilli, bo sama dynia z mlekiem była za mdła. Pikantna papryka dodaj jej charakteru.
Na koniec dodałam odrobinę słodkiej śmietanki, ale to już wedle Waszego uznania. 
Smacznego!

niedziela, 20 października 2013

Kacze udko na imbirowo- cynamonowym puree z dyni

Trochę zaszalałam! I proszę oto kaczka. Zawsze mi się wydawało, że kaczka to taki luksusowy ptak. Babcia przyrządzała na specjalne okazje. Okazało się jednak, że kaczka jest tak samo dobra na mniej specjalne okazje. A najlepsza jest na niedzielny obiad :)
Podaję dziś idealny przepis na Wasz debiut z kaczką: przyprawy + piekarnik.



Co potrzebujemy?
  • 2 udka z kaczki
  • 0,5 kg dyni
  • majeranek
  • pół łyżeczki cynamonu
  • łyżeczka imbiru
  • sól i pieprz
  • 2 łyżki masła

Jak przyrządzamy?
Kacze udka nacieramy przyprawami: sól, pieprz i majeranek. Odstawiamy do lodówki na kilka godzin. Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni. W naczyniu żaroodpornym lub brytfance układamy mięso- każde udko na łyżce masła. Całość wkładamy do piekarnika i pieczemy ok. 1,5 h do momentu, kiedy skórka będzie wypieczona i chrupiąca. Co jakiś czas polewamy udka wytopionym tłuszczem.
Dynie obieramy ze skóry i kroimy w kostkę. Wkładamy do garnka i zalewamy wodą do połowy wysokości dyni. Gotujemy, aż dynia zmiękknie. Odcedzamy i rozgniatamy widelcem lub ugniataczką do ziemniaków. Doprawiamy solą, imbirem i cynamonem.
Gotową kaczkę podajemy na ciepłym puree z dyni.
Smacznego!

poniedziałek, 14 października 2013

Placuszki twarogowe z musem jabłkowym

Przepis trochę poleżakował w folderze i dzisiaj uznał, że już jest gotowy na spotkanie z Wami :) Odpowiedni na lekką kolację albo leniwe weekendowe śniadanie. 
Znalazłam go na blogu kulinarne spotkania, który swoją drogą jest pełen wyśmienitych przepisów. Szkoda, że zawiesił swoją działalność.


Co potrzebujemy?

Składniki na ok. 18 szt.
  • 500 g twarogu mielonego
  • 2 jajka
  • 3 łyżki cukru + 1 łyżka do musu
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • pół szklanki mąki pszennej
  • ok. 1/3 szklanki  mleka
  • pół kg jabłek
  • pół łyżeczki cynamonu
Jak przyrządzamy?
Przyrządzamy bardzo prosto :) W misce rozgniatamy twaróg, dodajemy jajka, cukier, mleko, sodę i mąkę. Mieszamy wszystko dokładnie do uzyskania jednolitej konsystencji. Najlepiej smażyć placuszki na teflonowej pateni, bez dodatku tłuszczu.
Mus z jabłek: owoce obrać ze skóry i pokroić na małe kawałki. Jabłka gotować w garnku z dodatkiem wody, aby się nie przypaliły. Posłodzić wedle uznania i gotować, aż będą bardzo miękkie. Ugnieść je widelcem na mus i doprawić cynamonem.
Gotowe placuszki podawać z cukrem pudrem i musem.
Smacznego!

sobota, 5 października 2013

Czekoladowe brownie

Siedzę właśnie i pisząc do Was pałaszuję to brownie, do tego kawa z advocatem. Leniwa sobota.... A wiemy, że nie ma wtedy nic lepszego jak kawał czekoladowego ciacha :) To brownie jest głeboko czekoladowe, wilgotne i aromatyczne. Wielbiciele czekolady będą wniebowzięci!
Przepis pochodzi z książki Ani Starmach. Zamieniłam tylko orzechy włoskie na migdały



Co potrzebujemy?
  • 250 g gorzkiej czekolady
  • 280 g masła
  • 250g cukru
  • 75 g mąki
  • 3 jajka
  • 1/2 szklanki wody
  • ok. 80 g posiekanych migdałów
  • cukier puder
Jak przyrządzamy?


W garnku z grubym dnem gotujemy wodę i dodajemy cukier. Gdy ten się rozpuści dokładamy czekoladę połamaną na kawałki, a następnie masło pokrojone w kostkę. Wszystko mieszamy dokładnie i ściagamy z kuchenki.
W misce roztrzepujemy jajka i mieszamy z mąką. Powoli wlewamy zawartość garnka, dodajemy posiekane migdały. Wszystko dokładnie mieszamy i wylewamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Ja użyłam blaszki o wymiarach 33 cm x 21 cm.
Pieczemy 20 min. w temperaturze 180 st. Wystudzone ciasto posypujemy cukrem pudrem.
Smacznego!

środa, 2 października 2013

Grzanki z kozim serkiem i konfiturą z czerwonej cebuli

Dokładnie 10 lat temu w słonecznej Hiszpanii spróbowałam połączenia koziego sera i konfitury z czerwonej cebuli. Zakochałam się w tych smakach i miłość trwa do dziś. Teraz Wasza kolej na romans z czerwona cebula :)







 



Co potrzebujemy?


  • bagietka
  • kremowy serek kozi do smarowania
  • konfitura z czerwonej cebuli- przepis tutaj
  • rukola
  • oliwa z oliwek
  • krem balsamiczny albo ocet balsamiczny
Jak przyrządzamy?

Jedno z najprostszych dań na blogu :)
Bagietkę kroimy na średniej grubości kawałki i opiekamy w tosterze lub w piekarniku. Na ciepłe kawałki pieczywa nakładamy serek i konfiturę z cebuli. 
Zawsze serwuję takie grzanki z rukolą, ponieważ uważam, że smaki doskonale się uzupełniają. Jeśli masz również ochotę na takie połączenie to umytą i osuszoną rukolę polej oliwą z oliwek i kremem balsamicznym. Mieszamy rękami. Mniam!
Smacznego!

niedziela, 29 września 2013

Konfitura z czerwonej cebuli

Kiedyś zapytałam się znajomego szefa kuchni czy nie wie gdzie mogę kupić konfiturę z czerwonej cebuli. Odpowiedział: "Kupić?!?! Przecież sama możesz zrobić. To jest bardzo proste!". Wcale nie skłamał, bo to naprawdę jest dziecinnie proste, a jednocześnie bardzo smaczne. Smak konfiitury jest intrygujący, taki słodko- kwaśny. Jeśli jeszcze nie próbowaliście czegoś takiego, to będziecie mile zaskoczeni, bo odbiega on od standardowego cebulowego, ostrego smaku. 
Dziś zaczniemy od podstaw czyli samej konfitury. A już niedługo pojawią się na blogu przepisy z wykorzystaniem tego cudu z czerwonej cebuli. Stay tuned! :)



Co potrzebujemy?

Z podanych składników wyszły mi 3 średnie słoiki.


  • 1 kg czerwonej cebuli
  • ok. 700 ml czerwonego wina wytrawnego (ja użyłam Merlot)
  • ok. 120 ml balsamico
  • 4 łyżki miodu
  • 7 łyżek brązowego cukru
  • szczypta soli
  • oliwa 
Jak przyrządzamy?


Cebulę kroimy w piórka. Kiedy uda nam się opanować skumulowany napływ łez, bierzymy duży garnek. Na zimnej oliwie szklimy cebulę- powinna być taka trochę przeźroczysta. 
Całość zalewamy połową wina, octu balsamicznego, miodu i sypiemy połowę cukru. Dokładnie mieszamy i robimy kawę/ herbatę/ raczymy się czerwonym winem z przepisu (ja zazwyczaj wybieram wino), ponieważ czekamy, aż wszystkie płyny odparują. Oczywiście mieszając co jakiś czas, żeby cebula się nie przypaliła.
Po odparowaniu dodajemy pozostałe składniki i dalej gotujemy, mieszając co jakiś czas. Warto spróbować cebulę czy nie jest za słodka/ kwaśna. Wtedy odpowiednio dodać cukru/ wina. Moja konfitura z podanych składników jest dość słodka. Nawet bardziej słodka niż kwaśna. 
Tak szczerze to ja zawsze w trakcie gotowania wlewam jeszcze ciutkę wina i octu, bo wtedy wydaje mi się, że konfitura będzie lepsza. Takie ot dziwactwo :)
Gotowa konfitura ma miękką cebulę. Gorącą wkładam do słoików, ale nie bawię się w pasteryzację, bo wiem, że szybko zniknie ze spiżarki. 
Smacznego!

niedziela, 22 września 2013

Pasta z wędzonego dorsza

Muszę przyznać, że pierwszy raz robiłam taką pastę z wędzonej ryby. Nawet M. spróbował, a On ryb wędzonych z reguły nie jada :) To jest takie połączenie, które bardzo lubię- smaczne i zdrowe zarazem. Według mnie ryby wędzone są niedoceniane. Oprócz łososia wędzonego rzadko pojawiają się na moim stole inne ryby. Czas to zmienić!



Co potrzebujemy?
  • pół wędzonego dorsza
  • 1,5 ogórka kiszonego
  • szczypiorek
  • 2 łyżki serka kanapkowego śmietankowego- ja użyłam Bielucha
  • 1 łyżka majonezu
  • 1 łyżeczka musztardy
Jak przyrządzamy?


Dorsza oddzielić od ości, ogórki pokroić w drobną kostkę, szczypiorek posiekać. Wszystkie składniki wymieszać w misce razem z majonezem, serkiem i musztardą. Ogórki i ryba były ciut za słone, więc nie użyłam w ogóle soli. Spróbujcie koniecznie przed przyprawianiem. Pastę najlepiej podawać kilka godzin po przygotowaniu.
Smacznego!

piątek, 20 września 2013

Sałatka z młodym szpinakiem, ziemniakami, boczkiem i rzodkiewką

Uwielbiam stać przy garach i tworzyć nowe potrawy. Najlepiej przy małym nakładzie czasu i składników. Hołduję prostocie na talerzu, staram się unikać skomplikowanych przepisów, których lista składników ma więcej pozycji niż ja lat ;)
Dzisiejsza sałatka jest doskonałym przykładem, jak zrobić smaczne danie z kilku produktów. Zajadaliśmy się nią z M. okrutnie :)




Co potrzebujemy?
  • 2 garści młodego szpinaku
  • 5 plastrów boczku
  • 4 duże ziemniaki
  • 8 szt. rzodkiewek
  • szczypiorek
  • sól i pieprz
  • pół dużego jogurtu naturalnego
  • 2 łyżki majonezu
  • 2 ząbki czosnku
Jak przyrządzamy?


Ziemniaki ugotować w mundurkach w lekko osolonej. Odstawić do wystudzenia. Boczek pokroić w paski i przesmażyć na patelni. Do miski wrzucamy umyty i osuczony szpinak, boczek, obrane ziemniaki pokrojone w dużą kostkę (lub ćwiartki, jeśli są małe) oraz rzodkiewkę w ćwiartkach.
Z jogurtu, majonezu i rozgniecionego czosnku przygotować dressing. Dodać go do sałatki, wymieszać wszystko dodając posiekany szczypiorek. Jeśli chodzi o przyprawianie, to ostrożnie z solą, bo może się okazać, że macie słony boczek. A jak przesolicie to będzie niedobrze. Koniecznie spróbujcie sałatkę przed przyprawianiem :)
Mi najbardziej smakuje ta sałatka, kiedy ziemniaki i boczek są jeszcze ciepłe.
Smacznego!

poniedziałek, 16 września 2013

Krem z pomidorów z migdałami

Pogoda za oknem nie nastraja pozytywnie. Można sobie z tym poradzić np. lampką wina albo smacznym posiłkiem. Ja wybrałam jedno i drugie :). W misce pyszny włoski krem z pomidorów, a w kieliszku czerwone wino. I od razu zapominam, że dziś za oknem jesienna aura.
PS. Przepis wypatrzyłam w książce "Kuchnia włoska. Klasyczne i nowoczesne dania", o której wspominałam Wam wcześniej.


Co potrzebujemy?

Podane składniki wystarczą na 4 porcje.
  • 1,2 kg pomidorów (najlepiej Lima)
  • 700 ml bulionu warzywnego
  • 70 g masła
  • 100 g migdałów zmielonych
  • 3 łyżki śmietany
  • 1 łyżeczka cukru
  • świeża bazylia
  • sól i pieprz
Jak przyrządzamy?


Pomidory pokroić w dużą kostkę. W dużym garnku rozpuścić masło i dodać pomidory. Dusić wszystko ok. 10 min, aż się rozpadną, a skóra zacznie z nich schodzić. Wlać bulion i gotować pod przykryciem kolejne 10 min. Przyprawić solą i pieprzem do smaku
W tym czasie prażyć migdały na suchej patelni, aż do uzyskania złotego koloru. Ja akurat miałam w domu migdały w płatkach, więc je potraktowałam blenderem.
Zupę zdjać z ognia, zmiksować blenderem. Następnie przetrzeć przez sito, aby była kremowa. 
Wlać ją do garnka, dodać cukier, śmietanę i migdały. Krem chwilę podgrzewać. Bezpośrednio przed podaniem posypać świeżo siekaną bazylią.
Smacznego!

czwartek, 12 września 2013

Roladki z kurczaka w jamon serrano z pieczonymi ziemniakami i aioli po polsku

Przepis trochę leżakował w archiwum, ale w końcu doczekał się publikacji. Na weekendowy obiad będzie jak znalazł :) Ogólnie całe danie robi się samo w piekarniku. Trzeba się tylko trochę namęczyć z roladkami. Moje wychodzą już co raz lepiej, co oznacza, że nie rozwalają się podczas pichcenia :) 
Odpalcie swoje piekarniki na weekend i spędzcie trochę czasu z rodziną! :)



Co potrzebujemy?

Składniki na 2 osoby.
  • 2 filety z kurczaka
  • 4 pomidory suszone
  • 8 oliwek zielonych
  • 6 plastrów szynki serrano
  • 1 kg ziemniaków
  • 3 łyżki majonezu
  • 3 łyżeczki jogurtu naturalnego
  • 3 łyżeczki śmietany
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 łyżeczki przyprawy do ziemniaków
  • 3 łyżeczki ostrej papryki
  • sok z cytryny- ok. łyżeczki
  • sól i pieprz
  • oliwa
Zacznijmy od ziemniaków- obieramy i kroimy w paski. Wkładamy do dużej miski i przyprawiamy papryką ostrą i przyprawą do ziemniaków oraz polewamy małą ilością oliwy. Wszystko dokładnie mieszamy rękami.
Kurczaka przyprawiamy solą i pieprzem. Rozbijamy na cienkie kawałki. Pomidory suszone kroimy w paski, oliwki w plastry. Tak przygotowane warzywa układamy na rozbitej piersi z kurczaka i zawijamy w roladkę. Roladkę owijamy ciasno szynką serrano. Ja użyłam po 3 plastry na roladkę. Na dużej blaszce, takiej z piekarnika umieszczamy na środku roladki i dookoła układamy wcześniej przygotowane ziemniaki. Całość pieczemy w 200 st. przez ok. 35-40 min.
W międzyczasie przygotowujemy aioli czyli hiszpański zimny sos czosnkowy. Aioli składa się z żółtek, czosnku, oliwy z oliwek i soku z cytryny. Powiedziałabym, że to coś w stylu majonezu czosnkowego. Ja zrobiłam go po swojemu :) Majonez wymieszałam z jogurtem i śmietaną, drobno posiekanym czosnkiem i sokiem z cytryny. 
Roladki podawać z ziemniakami i sosem. Przed podaniem można posypać suszonym lub świeżym oregano.
Smacznego!

poniedziałek, 9 września 2013

Z Maminego zeszytu: Ucierane ciasto ze śliwkami.

Sezon śliwkowy zawsze kojarzył mi się z tym ciastem. Nieskomplikowane, szybkie, puszyste, lekkie... mogłabym tak wymieniać jeszcze długo. Ten przepis to kolejna odsłona zeszytu mojej Mamy. Wybieram się teraz na weekend do domu rodzinnego, więc skradnę jej cały ten zeszyt :) A tymczasem zostawiam Was z małym wspomnieniem mojego dzieciństwa.....


Co potrzebujemy?
  • 6 jajek
  • 12 łyżek oleju
  • 3 szklanki mąki
  • 1 i 1/2 szklanki cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • olejek waniliowy- kilka kropel
  • owoce- tutaj naprawdę duża dowolność :) Wykorzystałam śliwki, ale ciasto jest równie smaczne z truskawkami, wiśniami czy jabłkami.
  • cukier puder do posypania
Jak przyrządzamy?
Jajka utrzeć z cukrem. Do tego dodać olej, następnie mąkę z proszkiem do pieczenia i olejkiem waniliowym. Dokładnie zmiksować na gęstą masę. Wylać na blachę. Na wierzch ułożyć owoce. Piec w temperaturze 180 st. do suchego patyczka (ok.40 min). Wystudzone posypać cukrem pudrem.
Smacznego!

niedziela, 8 września 2013

Lasagne z cukinią i bakłażanem.

Klasyk włoski w wegeteriańskim wydaniu. Co tu więcej pisać?  Panie i Panowie na stole gościła lasagne z sezonowymi warzywami czyli cukinią i bakłażanem. Przepis pochodzi z książki "Kuchnia włoska. Klasyczne i nowoczesne dania.". Dostałam ją od Rodziców na urodziny w tym roku i gotowałam z niej po raz pierwszy. A wiele w niej ciekawych przepisów, więc na pewno będzie więcej.
PS. Fanką lasagne bez mięsa stałam się po spróbowaniu lasagne z bakłażanem w Green Way-u we Wrocławiu na Szewskiej. Jeśli jesteście z tego pięknego dolnośląskiego miasta to koniecznie tam wpadnijcie. Super lasagne i nie tylko! :)


Co potrzebujemy?


Składniki na 2 duże porcje. Jak widać na zdjęciu mam takie małe naczynie do zapiekania, w sam raz na 2 osoby :).


  • 1 mały bakłażan
  • 1 mała cukinia
  • 6 płatów lasagne
  • 150g suchej mozzarelli
  • 50 g startego parmezanu
  • ok. 300ml  przecieru pomidorowego w kartoniku
  • 2 łyżki masła
  • 1 łyżka mąki
  • ok. 400ml mleka
  • gałka muszkatałowa
  • suszona bazylia
  • suszone oregano
  • sól i pieprz
  • ząbek czosnku
  • oliwa z oliwek
Jak przyrządzamy?


Bakłażana pokroić w cienkie plasterki, posolić i odstawić na 20 min. Opłukać i osuszyć. Na patelni rozgrzać oliwę,  podsmażyć (najlepiej w dwóch turach) bakłażana, na małym ogniu, aż się zrumieni.
Przygotować masło czosnkowe: bardzo miękkie masło (1 duża łyżka) wymieszać z drobno posiekanym czosnkiem, 1 łyżeczką bazyli i oregano. Rozgrzać je na patelni i obsmażyć plastry cukinii na złoto po 5-6 min. 
Płaty makaronu podgotować w lekko osolonej wodzie. Przygotować beszamel. W garnku o grubym dnie rozpuścić dużą łyżkę masła, dodać do niego dużą łyżkę mąki i szybko wymieszać do uzyskania jednolitej konsystencji. Wlewać mleko partiami szybko mieszając, aby zapobiec powstaniu grudek. Sos powinien zgęstnieć, w miarę podgrzewania, do konsystencji śmietany. Jeśli jest za rzadki, dodać mleka. Beszamel doprawić solą, pieprzem i koniecznie gałką muszkatałową. 
W formie układać następujące warstwy: makaron, sos beszamelowy, bakłażan, cukinia, przecier pomidorowy, tarta mozzarella. Powinnym wyjść Wam 2 takie warstwy. Zakończyć makaronem, beszamelem i tartym parmezanem. Wierzch posypać suszonym oregano. 
Całość zapiekać ok.35-40 min w piekarniku nagrzanym do 220 st. Po zrumienienu wyjąć i odczekać kilka minut przed podaniem. 
Smacznego!

sobota, 7 września 2013

Ciasto drożdżowe idealne! Z borówkami i jeżynami.

Jest, znalazłam je! Doskonałe, idealnie puszyste, rozpływające się w ustach, mocno owocowe ciasto drożdżowe. Po kilku nieudanych próbach, poszukiwania przeciągnęły się w czasie. Aż pewnego dnia natknęłam się na przepis na blogu niebo na talerzu i teraz przekazuję go Wam :) 



Co potrzebujemy?

Piekłam ciasto w blaszce o wymiarach 34x23 cm.
  • 0,5 kg mąki
  • 5 dkg świeżych drożdży
  • szklanka mleka
  • 3 łyżki stopionego masła
  • jajko
  • 6-7 łyżek cukru
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 25 dag borówek
  • 1 małe opakowanie jeżyn
Powyższe składniki potrzebujemy na ciasto. Na kruszonkę natomiast przygotujcie:
  • 1/3 kostki zimnego masła
  • ok. 3- 4 łyżki mąki
  • 4 łyżki cukru
Jak przyrządzamy?


Mleko podgrzać lekko, żeby nie było za gorące. Drożdże rozetrzeć z cukrem i wymieszać z podgrzanym mlekiem i 3 łyżkami mąki. Całość odstawić w ciepłe miejsce na 15-20 minut.
Resztę mąki, masło, roztrzepane jajko, sól i mleko z drożdżami wymieczać w dużej misce. Zagnieść ciasto. Wydaje się, że ilość mąki podana jest idealnie, bo ja nie musiałam dodawać ani grama więcej :) Wyrobione ciasto odstawić na godzinę, żeby mogło podwoić swoją objętość.
Z podanych składników zagnieść kruszonkę. Blachę wysmarować masłem i posypać bułką tartą lub mąką. 
Kiedy ciasto już wyrośnie, wyłożyć je na blaszkę, posypać owocami i kruszonką. Dodatkowo odstawić na 15min. Piekarnik rozgrzać do 180 st.. Ciasto piec ok. 45min, do zrumienienia wierzchu. Najlepiej studzić je pozostawiając w wyłączonym piekarniku, przy uchylonych drzwiczkach.  
Smacznego!

środa, 4 września 2013

Polędwica z dorsza z patelni

Na talerzu gościła dziś ryba prosto z Gdańska. Po krótkim urlopie w Trójmieście nie mieliśmy dość bałtyckich przysmaków i wzieliśmy trochę ze sobą do Krakowa. Spodziewajcie się wkrótce więcej rybnych przepisów
PS. Trójmiasto jest przepiękne. Byłam pierwszy raz i się zakochałam! :)



Co potrzebujemy?

Składniki na 1 porcję.


  • 1 polędwica z dorsza
  • garść młodego szpinaku
  • 4 pomidorki cherry
  • kiełki rzodkiewki
  • mąka tortowa
  • sól i pieprz
  • imbir mielony
  • sok z połowy cytryny
  • dressing Polski
  • oliwa 
Jak przyrządzamy?


Polędwicę przyprawić solą, pieprzem i odrobiną imbiru, polać sokiem z cytryny. Odstawić do lodówki na kilka godzin albo całą noc.
Rybę obtoczyć delikatnie w mące i smażyć na patelni po 3-4 minuty z każdej strony.
Przygotować sałatkę. W misce wymieszać szpinak oraz połówki pomidorków, zalać dressingiem. Przyznam się, że tym razem poszłam na łatwiznę i skorzystałam z gotowego dressingu w saszetce. Oczywiście możecie przygotować dressing sami, np. vinaigrette. 
Rybę podawać z sałatką i kiełkami rzodkiewki.
Smacznego!

wtorek, 27 sierpnia 2013

Krem z cukinii z parmezanowymi grzankami

Pozostając w temacie zup- kremów zrobiłam dziś na obiad krem z cukinii. Dostałam w pracy od koleżanki fantastyczne cukinie z domowego ogródka i od wczoraj jemy z M. cukiniowe przysmaki. Taką zupę robiłam po raz pierwszy, sprzątając przy okazji lodówkę z tego co wpadło mi w ręce i nadawało się do dodania :)


Co potrzebujemy?
Skaładniki na 2 duże porcje.
  • 1 duża cukinia
  • 1 cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • pół puszki pomidorów krojonych
  • 1 łyżeczka koncentratu pomidorowego
  • 1l bulionu drobiowego lub warzywnego
  • 1 łyżeczka curry
  • 1 łyżeczka chilli mielonego
  • 2 łyżeczki cukru
  • oliwa z oliwek, olej z zalewy z suszonych pomidorów
  • 2 łyżki masła
  • bagietka
  • śmietana 12%
  • parmezan
Jak przyrządzamy?


Cukinię przekroić wzdłuż i usunąć miękki środek z nasionami. Połówki przekroić na ćwiartki i pokroć na plastry. Cebulę pokroić w piórka, czosnek w plastry. W garnku rozgrzać oliwę z masłem, dodać cebulę z czosnkiem i zeszklić. Dołożyć cukinię i dusić chwilę pod przykryciem. Dolać bulion i gotować całość do momentu, kiedy cukinia zmiękknie. Po tym czasie dodać pomidory i koncentrat pomidorowy. Doprawić przyprawami i cukrem. Moja zupa była idealnie słona po dodaniu bulionu, więc nie soliłam dodatkowo. Gotować wszystko przez kilka minut.
Zmiksować wszystko blenderem. Moja cukinia miała bardzo twardą skórę i po zmiksowaniu była ona wyczywalna, więc przetarłam krem przez sito, aby otrzymać pożądaną konsystencję. 
Bagietkę pokroić na grube plastry. Ja używam tostera do uzyskania grzanek. Ale piekarnik czy patelnia grillowa też będą się nadawały. Grzanki skropić oliwą. Ja wykorzystałam olej z zalewy z suszonych pomidorów. Posypać je obficie startym parmezanem.
Krem podawać z kleksami śmietany i ciepłymi grzankami.
Smacznego!

niedziela, 25 sierpnia 2013

Krem ze świeżych pomidorów z szynką serrano

Dostałam ostatnio prezenty prosto z Hiszpanii- szynkę serrano i ser z mieszanki mleka koziego, owczego i krowiego. Dla mnie są to prawdziwe rarytasy :) Bardzo lubię kuchnię hiszpańską, więc na blogu na pewno znajdzie się kilka przepisów zainspirowanych kuchnią iberyjską, a w szczególności Andaluzją. Na początek coś z jamon serrano :) 

Hiszpańskie rarytaski :)



Co potrzebujemy?

Składniki wystarczą na 3 duże porcje.
  • 1kg dojrzałych pomidorów
  • 1 cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • 300ml bulionu drobiowego lub warzywnego
  • 4 plasterki szynki serrano
  • 2 łyżeczki cukru
  • ok. 10 listków bazyli
  • 2 łyżeczki ostrej papryki
  • bazyli suszona
  • 3 łyżki śmietany 12%
  •  sól i pieprz
  • oliwa z oliwek 

Jak przyrządzamy?


Pomidory sparzyć i obrać ze skórki. Wyciąć zielony środek i pokroić w ćwiartki. Cebulę pokroić w piórka, czosnek w plasterki. W garnku rozgrzać oliwę i zeszklić cebulę z czosnkiem. Po ok. 3min dodać pomidory. Smażyć je do momentu, kiedy rozpadną się na pomidorową pulpę. Dodać przyprawy i cukier. Zalać bulionem i gotować przez ok. 30min, żeby zupa zgęstniała. Zdjąć garnek z kuchenki i blenderem zmiksować całość na krem.
Na suchej patelni podsmażyć szynkę serrano. Zamiast używać noża, można podrzeć plastry palcami na mniejsze kawałki. 
Krem podawać ze świeżą bazylią, łyżką śmietany i chrupiącą szynką.
Smacznego!


sobota, 24 sierpnia 2013

Jagodzianki na zakończenie sezonu

Kiedyś wydawało mi się, że bułki drożdżowe są bardzo pracochłonne w przygotowaniu. A tutaj psikus! :) Przygotowanie drożdżówek wcale nie wymaga godzinnego stania w kuchni i wyczekiwania, kiedy ciasto urośnie. Przekonałam się o tym na własnej skórze :)
W zeszłym roku natknęłam się na super przepis na jagodzianki na blogu I love bake. Zmieniłam nieznacznie proporcje i teraz jagodzianki często goszczą na naszym stole.
Piknikowe zdjęcie

Co potrzebujemy?
Z podanych składników wyjdzie 12-14 bułeczek.
  • pół szklanki cukru
  • 5- 5,5 szklanek mąki
  • 2 szklanki mleka
  • szczypta soli
  • 50 g masła
  • 10 g suchych drożdży
  • jajko do posmarowania bułeczek
  • 20 dag jagód
  • 3 łyżki cukru pudru
Jak przyrządzamy?


W garnku podgrzać mleko i rozpuścić w nim masło. Do dużej miski wsypać pozostałe składniki: mąkę, drożdże, sól, cukier i mleko z roztopionym masłem. Mleko musi być lekko ostudzone, ponieważ w za ciepłym drożdże mogą się zaparzyć. Zagniatamy ciasto do mmentu jak będzie gładkie i elastyczne. Zostawiamy je w misce, przykrywamy czystą ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia na 30 min.
Jagody wymieszać z cukrem pudrem. Po wyrośnięciu ciasta odrywamy po kawałku, spłaszczamy go i nakładamy po łyżeczce jagód formując okrągłe bułeczki. 
Gotowe bułeczki układamy na blaszce w niewielkich odstępach od siebie. Wierzch smarujemy roztrzepanym jajkiem. Bułeczki pieczemy 25-30 min w 180st., do uzyskania złotego koloru skórki.
Smacznego!

Zajrzyj jeszcze tutaj:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...