poniedziałek, 9 grudnia 2013

Tarta mocno czekoladowa. Mus czekoladowy + wiśnie

Pozostając w czekoladowym klimacie dziś będzie krótko i na temat. Dużo czekolady, dwie różne tekstury i wiśnie na złamanie smaku. Nic tak lepiej nie smakuje w zimowy wieczów jak solidna dawka czekolady. Humor od razu się poprawia :)


Co potrzebujemy?
  • 15 dag krupczatki
  • 15 dag mąki tortowej
  • 2 łyżki kakao
  • 1 kostka masła (20 dag)
  • 10 dag cukru pudru
  • szczypta soli
  • tabliczka gorzkiej czekolady
  • 1 śmietanka 30%
  • słoik konfitur wiśniowych (może być też dżem)- ja miałam wiśnie domowej roboty
Jak przyrządzamy?

Mąkę, cukier puder, kakao i sól zagniatamy razem z poszatkowanym masłem . Szybko wyrabiamy ciasto tylko do połączenia składników. Wkładamy do lodówki na kilka godzin. Jeśli nie mamy tyle czasu to wkładamy ciasto do zamrażalki na 30 min.
Schłodzone ciasto wałkujemy tak, żeby wygodnie nam było umieścić je w formie na tartę. Pieczemy 20-25 min. w piekarniku rozgrzanym do 180 st. 
W międzyczasie przygotowujemy mus czekoladowy. Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej. Śmietankę ubijamy i łączymy z wystudzoną płynną czekoladą. Całość umieszczamy w lodówce. Przed wyłożeniem na ciasto, mus musi się bardzo dobrze schłodzić.
Kruchy spód tarty po upieczeniu wyciągamy z piekarnika i studzimy. Na zimne ciasto wykładamy konfiturę/ dżem, a na wierzch mus czekoladowy. Najlepiej włożyć ciasto do lodówki na kilka godzin przed podaniem.
Smacznego!

wtorek, 26 listopada 2013

Aromatyczne klopsiki w bulionie kokosowym

Małymi kroczkami przekonuję się do mleka kokosowego w mojej kuchni. Najpierw pierwsze oswajanie podczas wakacji w Azji, potem 2 puszki czekające w kuchennej szafce. Chyba nieźle mi idzie i jestem co raz bardziej otwarta na połączenia smakowe.
Ostatnio wypróbowałam przepis Gordona Ramseya na klopsiki w bulionie kokosowym. Długo się zabierałam do gotowania, bo jak to tak wieprzowina i mleko kokosowe razem? Ale M. nalegał, no i powiem szczerze, że sama byłam ciekawa. Danie wyszło genialne! Różnorodność smaków jest powalająca.
Przepis pochodzi z telewizyjnego programu "Gordon Ramseys Ultimate Cookery Course". Swoją drogą, jeśli jeszcze tego nie oglądaliście to macie dużo do nadrobienia. Program jest pełen cennych porad i wspaniałych oraz prostych przepisów. Gordon pokazuje jak w domu wyczarować nieskomplikowane dania na każdą okazję. Polecam!
PS. Zdjęcie nie jest najlepszej jakości i na pewno nie wygląda zachęcająco, ale uwierzcie mi, że przepis warto wypróbować :)


Co potrzebujemy?
Z podanych składników wychodzą 3 duże porcje.
  • 50 dag mielonego mięsa wołowo- wieprzowego
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • chilli mielone lub w płatkach
  • 75 g bułki tartej
  • 4 łyżki mleka
  • 1 łyżeczka mielonego kardamonu
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżeczka imbiru
  • puszka mleka kokosowego
  • 400 ml buliony drobiowego
  • 1 limonka
  • oliwa z oliwek do smażenia
  • sól i pieprz
Oryginalny przepis zawiera jeszcze trawę cytrynową i nasiona kolendry, ale akurat nie miałam tego pod reką.

Jak przyrządzamy?

Cebulę kroimy w drobną kostkę i szklimy na patelni razem z posiekanym czosnkiem. Podsmażamy ok. 5 min. W trakcie smażenia dodajemy chilli- ja dałam 1 łyżeczkę i danie wyszło pikantne (dla mnie nawet za bardzo). W misce umieszczamy mięso, doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Bułkę tartą mieszamy z mlekiem. Można dodać więcej mleka, jeśli bułka nie chce się odpowiednio nasiąknąć. Taką miksturę, wraz z podsmażoną cebulą i czosnkiem, mieszamy razem z mięsem. Najlepiej robić to przy pomocy rąk. Moczymy ręce w wodzie i formujemy klopsiki wielkości piłki golfowej.
Na dużej patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek i kładziemy klopsiki zgodnie z ruchem wskazówek zegara (pomoże to później w identyfikacji, które pierwsze wylądowały na patelni). Smażymy je 4-5 min obracając, aby równomiernie się wysmażyły.
Na patelnię dodajemy kardamon, cynamon, kurkumę oraz imbir. Jeśli wolicie bardzo pikantne potrawy to dodajcie również odrobinę chilli. Mieszamy przyprawy dokładnie z oliwą z patelni i podgrzewamy, aby wydobyć aromat. Dolewamy bulion i doprowadzamy do wrzenia. Dodajemy mleko kokosowe. Dusimy całość 8-10 min. Po tym czasie klopsiki powinny być miękkie i sprężyste.
Przed podaniem skrapiamy sokiem z limonki i posypujemy startą skórką z limonki. Podajemy z ryżem.
Smacznego!

wtorek, 19 listopada 2013

Biszkoptowy przekładaniec z kokosem i czekoladą

Jak już pisałam, będzie dużo czekolady na blogu. Czekolady w różnym wydaniu, o różnej porze dnia i nie zawsze słodkiej. Zaglądajcie na Trzy świnki regularnie, bo na pewno znajdziecie coś dla siebie :)
Dziś przepis na biszkopt, który dostała od Kalinki. Było to jeszcze wtedy, kiedy myślałam, że zrobić biszkopt to olbrzymia sztuka, a jeszcze większa zrobić biszkopt z kremem. Kalinka dość szybko rozwiała moje wątpliwości.
Uwaga! Biszkopt z poniższego przepisu zawsze wychodzi! Do dzieła :)



Co potrzebujemy?

Biszkopt
  • 6 jajek
  • niepełna szklanka cukru
  • 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki mąki tortowej
  • 2 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Masa kokosowa

Wykorzystałam tutaj taką samą, jak w przepisie na Mega czekoladowe muffinki (przepis).
  • 1 opakowanie serka mascarpone
  • 1 małe opakowanie śmietanki 30%
  • 2 łyżki cukru pudru
  • wiórki kokosowe- wedle uznania, ale najmniej 50g
Masa czekoladowa na wierzch
  • 1 małe opakowanie śmietanki 30%
  • 1 tabliczka gorzkiej czekolady
Jak przyrządzamy?

Zaczniemy od bazy czyli od zrobienia biszkopta.
Białak oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dosypujemy cukier i kontynuujemy ubijanie. Piana musi być bardzo sztywna. Dodajemy żółtka i mieszamy delikatnie, najlepiej drewnianą łyżką. Następnie do masy przesiewamy mąki, kakao i proszek do pieczenia. Delikatnie mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji. Ciasto powinno być dość rzadkie i puszyste. Wlewamy na blachę. Ja użyłam zwykłej prostokątnej blachy. Wysmarowałam tłuszczem i posypałam mąką tylko spód. Biszkopt pieczemy do suchego patyczka (ok. 30 min) w temperaturze 180 st. Gotowy, ciągle gorący wyciągamy i spuszczamy mniej więcej z wysokości kolan na podłogę. Najlepiej kontynuować studzenie w piekarniku z otwartymi drzwiczkami. 
W czasie, kiedy ciasto się piecze, robimy masy. 
Masa kokosowa: ubijamy śmietankę z cukrem pudrem, dodajemy mascarpone i wiórki kokosowe.
Masa czekoladowa: czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, śmietankę ubijamy. Dodajemy do niej przestudzoną, ale wciąż płynną czekoladę. Delikatnie mieszamy.
Obie masy schładzamy w lodówce.
Wystudzony biszkopt przekrajamy na pół. Ja zawsze robię to tak, że nacinam ostrym nożem brzegi ciasta z każdej strony, a później przecinam całość naciągniętą nitką.
Między oba blaty ląduje krem kokosowy, na wierzch nakładam czekoladowy. Wykańczam wiórkami kokosowymi.
Smacznego!

niedziela, 10 listopada 2013

Tajskie inspiracje: Kurczak smażony z orzechami nerkowca

To jest jedno z najpopularniejszych dań w Tajlandii. Oczywiście szybkie i proste w przygotowaniu, ze świeżych składników, co jest kwintesencją kuchni tajskiej. Jego oryginalna nazwa to Mu Phat Met Ma Muang, ale uznałam, że za mało chwytliwe na nazwę postu ;) Kurczaka z orzechami nerkowca jadłam też w Kambodży. Był bardziej czosnkowy niż ten z Tajlandii. 
Po powrocie próbowałam odtworzyć smak tej potrawy. Udało się, kiedy użyłam sosu ostrygowego. W połączeniu z sosem sojowym tworzy zgrane duo, a ich zapach przywodzi na myśl street food z ulic Bangkoku. Tak właśnie pachnie dla mnie Tajlandi- sosem ostrygowym....

Oryginał z Bangkoku
Wersja z Kambodży
Co potrzebujemy?

Składniki na 2 osoby.
  • 1 filet z kurczaka
  • pół żółtej papryki
  • pół cebuli
  • 2-3 ząbki czosnku
  • szalotka
  • 70-80 g orzechów nerkowca
  • Chilli (suszone lub świeże)
  • 2 łyżki ciemnego sosu sojowego + trochę do marynaty
  • 2 łyżki sosu ostrygowego
  • Oliwa
  • Ryż- najlepiej jaśminowy
Jak przyrządzamy?

Kurczaka kroimy na kawałki i marynujemy 15-20 min. w sosie sojowym. Całość powstanie szybko, więc w czasie przygotowywania dania gotujemy ryż. Zanim zaczniemy smażyć wszystko na patelni najlepiej jest przygotować też warzywa. Paprykę kroimi w paski, cebulę w piórka, czosnek, szalotkę i świeże chilli drobno siekamy.
Kurczaka smażymy na dobrze rozgrzanej patelni i odkładamy do miseczki. Orzechy nerkowca prażymy na suchej patelni. Na patelnię, na której smażyliśmy kurczaka dodajemy czosnek i chilli. Smażymy ok 10 s. i wrzucamy cebulę. Chwilę później paprykę i sosy: sojowy i ostrygowy. Mieszamy całość i zostawiamy na patelni na 2-3 min, dodajemy wcześniej usmażonego kurczaka. Pozostawiamy na patelni mieszając kolejne kilka minut, aż składniki dobrze połączą smaki. Chwilę przed zdjęciem z ognia dokładamy orzechy i szalotkę.
Podajemy z ryżem.
Smacznego!

wtorek, 5 listopada 2013

Mega czekoladowe muffinki z kremem kokosowym


Kiedy na dworze robi się zimniej, automatycznie ze spadkiem temperatury rośnie moja przyswajalność czekolady. To taki słodkawy dodatek do pochmurnych dni i poprawiacz humoru. Poza tym przepisy z czekoladą zawsze mi wychodzą ;) No i jak jej nie ubóstwiać? Dziś kolejna propozycja dla czekoladożerców. Szybkie i mocno czekoladowe muffinki z kokosową nutą. Przepis otrzymałam od Pati, którą gorąco pozdrawiam :)



Co potrzebujemy?

Muffiny
  • 250g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 płaskiej łyżeczki sody
  • 4 kopiaste łyżeczki dobrego kakao
  • 1/2 szklanki cukru
  • 250 ml mleka kokosowego
  • 90 ml oleju
  • 1 jajko
  • tabliczka czekolady- mlecznej lub gorzkiej, zależy od Waszych preferencji
Krem kokosowy
  • małe opakowanie śmietanki 30%
  • jedno opakowanie serka mascarpone
  • 2 łyżki cukru pudru
  • ok. 80 g wiórków kokosowych

Jak przyrządzamy?

Najprościej jak się da! :)
Wszystkie suche i mokre składniki wymieszać w osobnych miskach. Czekoladę pokroić na małe kawałki. Płynne składniki dodać do suchych. Dokładnie wymieszać dodając czekoladę. 
Ciasto powinno wystarczyć na 12 muffinek. Pieczemy w temperaturze 200 st. przez 20-25 minut.
Kiedy muffinki wygrzewają się w piekarniku, robimy krem. Śmietankę ubić z cukrem pudrem. Połączyć z mascarpone oraz wiórkami kokosowymi. Delikatnie wymieszać. Schłodzić w lodówce. Nakładać, kiedy muffinku całkowicie ostygną.
Smacznego!

Zajrzyj jeszcze tutaj:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...