Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obiad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obiad. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 października 2016

Gulasz wołowy na ciemny piwie

Gulasz to takie moje zimowe comfort food. Wolno pyrka na kuchence, a jego aromat rozchodzi się po domu. To sycące i rozgrzewające danie podkręciłam ciemny piwem. Przepis pochodzi z Magazynu Kocioł, numer 11 (klik), gdzie jednym z głównych bohaterów było właśnie piwo. Na zdrowie!

Co potrzebujemy?

  • 600 g wołowiny na gulasz
  • 500 ml ciemnego piwa
  • 1 duża cebula
  • 1 pietruszka
  • 2 marchewki
  • 6 pieczarek
  • 2 ząbki czosnku
  • papryka mielona słodka
  • pieprz cayenne
  • 3 liście laurowe
  •  ziela angielskie
  • sól
  • 1 łyżka mąki
  • olej do smażenia

Jak przyrządzamy?

Wołowinę kroimy w kostkę 2x2 cm. Nacieramy przeciśniętym przez praskę czosnkiem, papryką i pieprzem cayenne. Odstawiamy na 30 minut. W tym czasie kroimy cebulę w kostkę i pieczarki w ćwiartki. Marchewki i pietruszki obieramy ze skóry, przekrajamy wzdłuż na ćwiartki i potem na grubsze plastry. Na głębokiej patelni rozgrzewamy olej i partiami obsmażamy mięso z każdej strony. Przekładamy je do garnka, dodajemy cebulę i podsmażamy 23 minuty. Zalewamy całość piwem, dorzucamy liście laurowe oraz ziele angielskie i podgrzewamy do zagotowania. Zmniejszamy ogień tak, aby gulasz lekko bulgotał, przykrywamy i dusimy około godziny. Po tym czasie dodajemy pozostałe warzywa i dalej dusimy na średnim ogniu. Jeśli za dużo piwa odparowało, dolewamy wodę. Po kolejnej godzinie sprawdzamy mięso. Kiedy będzie odpowiednio miękkie, zagęszczamy gulasz mąką rozrobioną w niewielkiej ilości zimnej wody. Zagotowujemy i na koniec solimy do smaku.
Smacznego!

niedziela, 18 września 2016

Sałatka ze śliwkami i nowy numer magazynu Kocioł

Co prawda aura sprzyja bardziej rozgrzewającym potrawom, ale ja w sercu czuję jeszcze lato. A co w sercu to i na talerzu. A dziś będzie sałatka ze śliwkami z dodatkiem sera pleśniowego i orzechów włoskich. Przepis znajdziecie również w najnowszym 13. numerze magazynu Kocioł. Bowiem śliwki zaraz obok bakłażanów są jednym z bohaterów numeru. 


Co potrzebujemy?

  • 4 śliwki węgierki
  • 50 g roszponki
  • 80 g sera z błękitną pleśnią
  • garść orzechów włoskich

Dressing:
  • 6 łyżek oliwy z oliwek
  • 3 łyżki soku z cytryny
  • sól
Jak przyrządzamy?
Śliwki kroimy na ćwiartki, ser kruszymy, orzechy grubo siekamy. Rozkładamy na talerzu roszponkę i śliwki. Posypujemy serem i orzechami. Składniki dressingu dokładnie mieszamy i skrapiamy sałatkę.
Smacznego!

poniedziałek, 8 lutego 2016

Makaron z chałwowym pesto i chilli

Myślenie "out of the box" sprawdza się nie tylko w zawodowej burzy mózgów. Ostatnio wykorzystałam je także w kuchni i połączyłam składniki, które na pierwszy rzut oka nie pasują do siebie zupełnie. Tak też powstało domowe pesto z chałwą, która doskonale zastąpiła orzechy. Jako pozostałe składniki wykorzystałam neutralny w smaku szpinak oraz standardowy pesto-duet czyli oliwę i ser. Całość podkręciłam ostrym chilli. Smak jest naprawdę ciekawy.

Co potrzebujemy?

Składniki na pesto:
  • 1 duża garść świeżego szpinaku baby
  • 25 g chałwy z orzechami
  • 25 g tartego sera grana padano
  • 75 ml oliwy z oliwek
  • sól i pierz do smaku
Dodatkowo:
  • 150 g makaronu spaghetti
  • pół czerwonej ostrej papryczki
Jak przyrządzamy?
Wszystkie składniki pesto blendujemy. Makaron gotujemy w osolonej wodzie. Gotowy łączymy z pesto i plastrami ostrej papryczki.
Smaczego!

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Pstrąg pieczony w papierze

Lubię dania z piekarnika za oszczędność czasu i łatwość wykonania. Są wręcz idealne dla leniwych bądź nielubiących gotować albo kiedy odwiedzają nas goście. Obiad czy kolacja lądują w piekarniku i praktycznie robią się same, a my mamy czas dla siebie lub naszych gości
Pierwsze kroki w połączeniu ryba plus piekarnik warto postawić razem z pstrągiem. To naprawdę proste.

Co potrzebujemy?

  • 2 pstrągi
  • 1 cytryna
  • 1 pęczek koperku
  • 1 łyżka masła
  • sól
  • pieprz

Jak przyrządzamy?
Umyte i osuszone ryby nacieramy solą i pieprzem z każdej strony. Wyparzoną cytrynę kroimy w plastry, które wkładamy do środka pstrągów oraz na skórę. Koperek rwiemy na mniejsze kawałki. Część umieszczamy w rybie, część wkładamy bezpośrednio do papierowego papilota, w którym będzie się piekła ryba. Pstrągi zawijamy pojedynczo w papier do pieczenia, formując z niego papilota na kształt cukierka. Pieczemy w temperaturze 200°C około 25-35 minut. Po 20 minutach pieczenia można otworzyć papier, aby skóra z wierzchu się przypiekła.
Smacznego!

wtorek, 14 lipca 2015

Wątróbka z sosem wiśniowym z nowego numeru Kotła

Póki temperatura za oknem pozwala na pląsy przy kuchennych palnikach, zaopatrzcie się w wątróbkę i wiśnie. Z tych składników w niecałą godzinę odczarujecie poczciwą wątróbkę z dobrze znanego duetu z cebulą i poznacie bardziej wytworne połączenie z sosem wiśniowym na bazie czerwonego wina.
Poniższy przepis, jak również masę innych potraw z wiśniami znajdziecie w nowym numerze magazynu Kocioł.



 Co potrzebujemy?


Składniki na sos:
  • 250 g wydrylowanych wiśni
  • ½ czerwonej cebuli
  • 350 ml czerwonego półwytrawnego wina
  • 100 ml octu balsamicznego
  • 3-4 łyżki miodu
  • 1/2  łyżeczki cynamonu
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • 2 goździki
  • sól, pieprz
  • oliwa

Pozostałe składniki:
  • 400 g wątróbki z kurczaka
  • sól, pieprz
  • olej do smażenia
Jak przyrządzamy?


Cebulę drobno siekamy i szklimy na średnim ogniu. Podlewamy winem i odrobiną octu. Dusimy 5 minut. Dorzucamy wiśnie, zalewamy resztą wina oraz octu balsamicznego. Doprawiamy przyprawami i miodem. Gotujemy na średnim ogniu, aż płyn zgęstnieje.
Wątróbkę dokładnie myjemy, usuwamy błony i posypujemy pieprzem. Smażymy na dobrze rozgrzanym oleju po 4 minuty z każdej strony. Solimy, gdy jest gotowa. Podajemy z sosem wiśniowym.

Smacznego!

poniedziałek, 6 lipca 2015

Glazurowany miodem łosoś z salsą truskawkowo-pomidorową

Dziś szybki fit obiad. A skoro truskawkowy sezon w pełni, to będzie z truskawkami. Bo truskawki smakują dobrze nie tylko z bitą śmietaną :)
Słodko- kwaśny smak salsy jest bardzo orzeźwiający i idealnie komponuje się z łososiem podanym na zimno lub ciepło.


Co potrzebujemy?

Na 2 porcje.
Salsa:
  • 1 duży pomidor malinowy
  • 10 sztuk truskawek
  • 1 łyżka octu balsamicznego
  • garść liści świeżej bazyli
  • sól i pieprz 
Dodatkowo:
  • 300 g świeżego filetu z łososia
  • 2 łyżki miodu
  • sok z połowy cytryny
  • sól i pieprz 
  • olej do smażenia
Jak przyrządzamy?

Łososia kroimy na 2 równe części. Nacieramy sokiem z cytryny, solą i pieprzem. Odkładamy do łodówki na min. godzinę.
Pomidora sparzamy i ściągamy z niego skórkę. Kroimy na ćwiartki i usuwamy gniazda nasienne. Pozostały miąższ kroimy w małą kostkę. Do pomidorów dorzucamy również pokrojone w kostkę truskawki. Dolewamy ocet balsamiczny oraz doprawiamy odrobiną soli i pieprzem. Salsę najlepiej odłożyć do lodówki na min. 30 min, żeby smaki się przegryzły. Przed podaniem łączymy z posiekaną bazylią.
Łososia smarujemy miodem z każdej strony. Smażymy na dobrze rozgrzanym oleju po 3-4 minuty z każdej strony. Podajemy z salsą.
Smacznego!

środa, 1 kwietnia 2015

Żurek z białą kiełbasą

Banalnie prosta zupa. Sama się zdziwiłam, kiedy pierwszy raz zabrałam się za gotowanie.
Całkiem niedawno zrobiłam żurek z okazji śniadania wielkanocnego w Dolnośląskim Magazynie Kulinarnym  http://magazynkociol.pl/. I zrobię go ponownie już za kilka dni w domu.


Zdjęcie: Gosia Zabokrzycka http://trawkacytrynowa.pl/
Co potrzebujemy?

Na 3 litry zupy.

  • 3 białe kiełbasy
  • 250 g boczku wędzonego
  • 600 ml zakwasu
  • 1 pęczek włoszczyzny
  • 3 łyżki chrzanu tartego (ze słoiczka)
  • 4 duże łyżki śmietany 18%
  • 3-4 suszone grzyby
  • 4 ząbki czosnku
  • 3 liście laurowe
  • 4 ziela angielskie
  • 3 łyżki majeranku
  • sól i pieprz
  • 3 litry wody

Do podania:
  • jaja ugotowane na twardo
  • natka pietruszki

Jak przyrządzamy?



Gotujemy bulion z boczkiem, kiełbasą, warzywami, suszonymi grzybami, 2 ząbkami czosnku, zielem angielskim i liśćmi laurowymi. Najlepiej na małym ogniu przez minimum godzinę.

Kiełbasy wyjmujemy i kroimy w plastry. Bulion przecedzamy przez sito i dolewamy zakwas. Robimy to stopniowo, aby kontrolować stopień zakwaszenia. Dodajemy chrzan, wyciśnięte 2 ząbki czosnku i majeranek. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Gotujemy na małym ogniu przez kolejne 30-45 minut. Zaprawiamy śmietaną.

Żurek podajemy z kawałkami białej kiełbasy, jajami ugotowanymi na twardo i pietruszką.
Smacznego!

niedziela, 18 stycznia 2015

Stek z rostbefu z sosem kawowym

Troche kontrowersyjne połączenia mięsa i kawy. Powrzechne w Portugalii, również w połączeniu z tuńczykiem. U nas zdecydowanie rzadziej można spotkać podobną kombinację smaków. 
Tym przepisem wyszłam poza swoją "comfort zone". Fajnie jest po tamtej stronie.
Ten stek wdzięczy sie też do Was ze stron nowego Magazynu Dolnośląskich Blogerów Kocioł . Znajdziecie tam wiele przepisów z udziałem kawy i kaszy, nauczycie się robić bułki i poczytacie o gęsi ze Spytkowa. Zapraszam!



Co potrzebujemy?
Na 3 porcje.


Składniki:
  • 3 steki z rostbefu (200–250 g)
  • 4–5 gałązek rozmarynu
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oleju
  • sól i świeżo mielony pieprz

Składniki na sos:
  • 300 ml mocnej kawy
  • 200 ml czerwonego półwytrawnego wina
  • 8 sztuk suszonych moreli
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżeczka miodu
  • ½ łyżeczki mielonego cynamonu
  • ¼ łyżeczki gałki muszkatałowej
  • ¼ łyżeczki mielonego chilli
Jak przyrządzamy?


Do garnka dodajemy wino i morele. Zagotowujemy na dużym ogniu, po czym zmniejszamy go i redukujemy ilość płynu o połowę. Dolewamy kawę , przyprawiamy cynamonem, gałką muszkatałową oraz chilli. Ponownie zagotowujemy i redukujemy sos o połowę. Dosładzamy miodem. Ściągamy sos z ognia i blendujemy. Ponownie pogrzewamy go na średnim ogniu, dodajemy masło i gotujemy przez kolejne 10 minut.
Aby przygotować stek potrzebujemy umytej i osuszonej wołowiny w temperaturze pokojowej. Rozgniatamy w palcach czosnek i smarujemy nim mięso. Na patelni grillowej mocno rozgrzewamy olej, dorzucamy gałązki rozmarynu, a na nie wykładamy steki. Smażymy w wysokiej temperaturze, z każdej strony po 2 minuty, aby uzyskać średni stopień wysmażenia. Aby uzyskać steki dobrze wysmażone, należy trzymać je na patelni po minucie dłużej z każdej strony.
Mięso ściągamy z patelni i zostawiamy je, aby odpoczęło 5 minut. Przyprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem. Gotowe steki serwujemy z przygotowanym wcześniej sosem.
Smacznego! 

piątek, 1 sierpnia 2014

Risotto z kurkami

Chlust białego wina... Jedna chochla tu, jedna chochla tam... Trochę mieszania w prawo, trochę w lewo... Tak w skrócie robi się risotto. Całkiem prosto. Prościej niż mi się kiedyś wydawało.
 Dziś postawiłam na prostotę właśnie. Białe wino i parmezan nadają daniu nutkę elegancji. Dodatek grzybów szczyptę lata wdzierającego się na talerz. A najlepiej smakuje w towarzystwie ukochanej osoby, bo wtedy czuć magię wspólnej kolacji w letni wieczór.


Co potrzebujemy?

Na 2 solidne porcje lub 3 mniejsze.
  • 250 g kurek
  • 1 cebula
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • 800 ml ciepłego bulionu warzywnego
  • 200 g ryżu Arborio
  • 4 łyżki masła
  • grana padano
  • 200 ml białego, wytrawnego wina
  • suszony lub świeży tymianek
  • sól i pieprz 
Jak przyrządzamy?

Myjemy dokładnie kurki i kroimy na mniejsze kawałki. Odkładamy kilka najmniejszych sztuk na bok. Później będą nam potrzebne.
W garnku z grubym dnem rozgrzewamy łyżkę masła. Dorzucamy pokrojoną w kostkę cebulę, chwilę podsmażamy. Dodajemy kurki. Mieszamy i smażymy ok. 5 min. Po tym czasie dosypujemy ryż, niech dokładnie wymiesza się z masłem i stanie się przeźroczysty. Dolewamy białe wino i czekamy do całkowitego wyparowania alkoholu. Teraz kolej na bulion- jedna chochla, mieszanie i redukcja płynu. Powtarzamy tę czynność do momentu, kiedy ryż będzie al dente, ale nie rozgotowany. Ja potrzebowałam 4 chochli, aby risotto było idealne. 
Ściągamy nasze danie z ognia, dodajemy 2 łyżki masła i grana padano. Dajcie tyle sera, ile lubicie. Całość dokładnie mieszamy, doprawiamy do smaku solą i pieprzem oraz tymiankiem. Przykrywamy i odstawiamy na 3-4 min.
W tym czasie smażymy odłożone na początku gotowania kurki. Na patelni rozgrzewamy łyżkę masła. Smażymy kurki, aż będą miękkie i rumiane.
Risotto podajemy z kurkami z patelni, oprószone natką pietruszki.
Smacznego!

czwartek, 12 czerwca 2014

Tarta z karmelizowaną botwinką, kozim serem i rukolą

Wrocław! Pierwszy wpis z mojego kochanego miasta :) Trzy świnki będą nadawały teraz ze stolicy Dolnego Śląska.
Rozpakowałam juz wszystki manatki kuchenne i przyszedł czas na rozpoznanie po okolicy. Jest kilka warzywniaków, brak osiedlowego bazarku (troche ubolewam z tego powodu), mięsny i piekarnia. Starczy! :)
W mojej nowej kuchni powstała dziś szybka tarta z mojego ulubionego połączenia składników. No i obowiązkowo nowalijki.


Co potrzebujemy?
  • opakowanie ciasta francuskiego
  • pęczęk botwinki - najlepiej taka większa
  • serek kozi do smarowania
  • rukola
  • 4 łyżki miodu
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • świeżo mielony pieprz
  • sól himalajska (ostatni przerzuciłam się tylko na nią- podobno jest najzdrowsza)
  • masło
  • oliwa
Jak przyrządzamy?

Botwinkę dokładnie myjemy. Buraki (botwinki się nie obiera) kroimy w grubsze plastry, a te na połowę; łodygi na 2-3 cm kawałki. Liście zostawiamy, użyjemy je na wierzch tarty. Na patelni rozgrzewamy oliwę z łyżką masła. Wrzycamy botwinkę (bulwy i łodygi), solimy i pieprzymy. Podsmażamy przez 5 min., następnie dodajemy miód. Dusimy kolejne 5-7 min. Dolewamy balsamico i dusimy do momentu, aż płyny zgęstnieją i buraki bedą skarmelizowane.
Rozwijamy na papierze do pieczenia płat ciasta francuskiego. Zawijamy do środka boki- ok. 1 cm. Tak, żeby utworzyły nam ramkę. Jej wnętrze grubo smarujemy serkiem kozim i posypujemy świeżo mielonym pieprzem. Rozkładamy botwinkę. Pieczemy w 200 st. ok 15 min.
Podajemy z rukolą i posiekanymi liśćmi botwinki. Smakuje wyśmienicie zarówno na ciepło, jak i zimno.
Smacznego!

sobota, 17 maja 2014

Kasza bulgur z zielonymi warzywami duszonymi w białym winie i panierowanym serem kozim

Kasze, przyżywające ostatnio renesans, często pojawiają się na moim stole. Zazwyczaj w połączeniu z warzywami i serem lub mięsem. Staram się wybierać różne kasze, również te mniej znane. Ostatnio po raz pierwszy przygotowałam kaszę bulgur. 
Znana na Bliskim Wschodzie kasza z twardej pszenicy durum uznana została za jedną z najzdrowszych i najstarszych na świecie. Zawiera mało cukru i ma niski indeks glikemiczny. Pełna błonnika, witamin z grupy B i minerałów takich jak potas, fosfor i mangan. Bez obaw mogą ją spożywać cukrzycy.
Jak widzicie samo zdrowie :)



Co potrzebujemy?

Na porcję dla 3 osób.
  • 1 szklanka kaszy bulgur
  • 50 dag zielonych szparagów
  • 1 cukinia
  • 1 por
  • pół puszki zielonego groszku
  • białe półwytrawne wino
  • ser kozi (roladka, camambert)
  • suszone oregano i bazylia
  • mielone chilli
  • gałka muszkatałowa
  • 1 jajko
  • bułka tarta
  • olej kokosowy lub inny do smażenia
  • sól i pieprz
Jak przyrządzamy?

Kaszę płuczemy, wsypujemy do garnka z grubym dnem i zalewamy wodą (1,5 szklanki- tej samej w jakiej odmierzaliśmy kaszę). Wodę lekko solimy. Stawiamy na dużym ogniu i czekamy, aż się zagotuje. Dodajemy łyżkę masła lub oleju kokosowego, przykrywamy i zmniejszamy ogień do minimum. Kaszę gotujemy ok. 15 min- do miękkości. Możemy ją od czasu do czasu zamieszać. Kiedy jest gotowa, ściagamy z ognia, wciąż trzymając pod przykryciem.
Przygotowujemy warzywa. Cukinię kroimy wzdłuż na pół i na grubsze plasterki. Z białą częścia pora postępujemy podobnie. Szparagom odcinamy zdrewniałe końce i kroimy je na ok. 2-3 cm kawałki. Na patelni rozgrzewamy olej kokosowy (lub inny do smażenia) i wrzucamy cukinię. Podsmażamy 2-3 min, dodajemy następnie por. Również chwilę podsmażamy. Kolejno dorzucamy szparagi i groszek. Doprawiamy solą, pieprzem, suszonymi ziołami, gałką i chilli. Zalewamy białym winem i dusimy do wyparowanie alkoholu. Najlepiej wykonać całą czynność tak, aby warzywa były lekko chrupkie. 
Kiedy warzywa duszą się na patelni, możemy zabrać się za panierowanie sera. Pokroiłam roladkę z sera koziego na grube plastry. Według mnie nadaje się każdy ser kozi, byleby nie był za miękki. Plastry panierujemy w jajku i bułce tartej. Smażymy na dobrze rozgrzanym oleju.
Przed podaniem kaszę łączymy z warzywami delikatnie mieszając. Na wierzch układamy ser.
Smacznego!


niedziela, 23 lutego 2014

Pieczone polędwiczki wieprzowe z leniwymi kluskami i buraczkami na ciepło

Pozostając w buraczanym klimacie postawiłam dzisiaj na typowo niedzielny obiad. Pieczone mięso z dodatkami: uwielbiane przeze mnie buraczki na ciepło i po raz pierwszy na moim talerzu kluski/ pierogi leniwe w wersji z patelni (podpatrzone u Adama Chrząstowskiego w krakowskiej Ancorze). 
Kluski leniwe wzbudzają w mojej rodzinie zawsze dużo emocji. Jest to jedno z ulubionych dań mojej siostry. Pamiętam też niecierpliwe wyczekiwanie na obiad, kiedy mama oznajmiała "Dzisiaj leniwe!"  Nie wypada pojawić mi się w Andaluzji odwiedzając ciotkę bez kostki białego sera, niezbędnej do przygotowania "leniuchów". Proste danie, a tyle radości. Najlepsze "leniuchy" oczywiście robi babcia :)


Co potrzebujemy?

Na 2 solidne porcje.
  • 1 polędwiczka wieprzowa (ok. 0,5 kg)
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 gałązka rozmarynu
  • sól i pieprz
  • 4 buraki
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżka mąki
  • śmietana 18%
  • sok z cytryny/ kwasek cytrynowy
  • 250 g sera białego mielonego
  • 2 ziemniaki
  • 1 jajko
  • 3 łyżki mąki
  • 2 łyżki masła

Jak przyrządzamy?

Polędwiczki zamarynować w czosnku, soli i pieprzu. Najlepiej trzymać je w lodówce kilka godzin/ całą noc. Piekarnik rozgrzać do 200 st. Ja swoją polędwiczkę przeciełam na pół. Piekłam na blaszce, bez przykrycia. Ułożyłam je blisko siebie, wciskając między nie gałązkę rozmarynu. Czas pieczenia to ok. 35 min.
Buraki ugotować, ostudzić i obrać ze skórki. Zetrzeć na tarce o małych oczkach. W garnku przygotować zasmażkę z 1 łyżki masła i mąki. Do rozpuszczonego masła dodać mąkę i dokładnie wymieszać. Podsmażyć chwilę całość i dodać starte buraki. Doprawić solą, pieprzem i sokiem z cytryny. Na koniec zaprawić śmietaną. Ja dałam 3 łyżki, ale lubię kiedy śmietany jest dużo.
Ziemniaki ugotować i ugnieść na gładką masę. Do ostudzonych dodać jajko, ser biały i mąkę, sól i pieprz do smaku. Zagnieść ciasto. Jeśli klei się do rąk to dosypać mąki. Z ciasta formujemy wałeczki, lekko przyklepujemy ręką i kroimy na 2 cm kawałki (podobnie jak przy robieniu kopytek). Kluski gotować w osolonej wodzie, ok 2 min po wypłynięciu  na wierzch. Bardzo delikatnie wyciągać, żeby się nie rozleciały. Na patelni rozgrzać masło i podsmażyć na rumiano każdą z klusek.
Przy tym daniu trzeba się dobrze zorganizować czasowo, żeby wszystko było ciepłe w momencie podania. Np. buraczki robię wcześniej i później podgrzewam. 
Smacznego!

piątek, 7 lutego 2014

Pęczak z pieczonymi warzywami i bazyliowym dressingiem

Odkąd w listopadowo- grudniowym numerze KUKBUKa przeczytałam i zobaczyłam, jakie pyszności można robić z kaszą w roli głównej, od razu zapałałam miłością. Do tej pory kasze kojarzyły mi się z gulaszem i ogórkiem kiszonym, podawanym podczas niedzielnego obiadu. Ale nic bardziej mylnego! Kasza w nowoczesnym wydaniu może i nie jest w sosie, ale za to ze zdrowymi warzywami, aromatycznym mięsem i świeżymi ziołami.
Zainspirowana pomysłami z KUKBUKa zrobiłam po raz wtóry kaszę pęczak z warzywami i bardzo prostym jogurtowym dressingiem. Oprócz walorów odżywczo- smakowych, danie jest nieskomplikowane i łatwe w przygotowaniu. Czego chcieć więcej?


Co potrzebujemy?
Porcja dla 2 osób.
  • 1 torebka (100 g) kaszy pęczak
  • pół cukini
  • 1 czerwona papryka
  • 1 duża cebula
  • 1,5 l  bulionu warzywnego
  • duży gęsty jogurt naturalny
  • 2 ząbki czosnku
  • zioła prowansalskie
  • oliwa z oliwek
  • świeża bazylia
  • sól i pieprz
  • sok z połowy cytryny
Jak przyrządzamy?

Paprykę kroimy w dużą kostkę, cukinę przecinamy wzdłuż na ćwiartki i na grube plastry, cebulę na większe kawałki. Tak pokrojone warzywa przyprawiamy ziołami prowansalskimi, solą i pieprzem oraz mieszamy z 1 łyżką oliwy. Wkładamy do naszynia żaroodpornego lub wykładamy na blachę i pieczemy ok. 40 min w temperaturze 180 st. Gotowe warzywa powinny być miękkie i jędrne.
Gotujemy kaszę w bulionie (lub osolonej wodzie) według opisu na opakowaniu. 
W miseczce mieszamy jogurt, sok z cytryny i posiekaną świeżą bazylię. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku oraz wyciśniętym przez praskę czosnkiem.
Przed podaniem możemy podsmażyć kaszę na patelni z rozgrzanym masłem/ olejem kokosowym.
Smacznego!

sobota, 11 stycznia 2014

Kotleciki z jagnięciny podane na kaszy kuskus z migdałami

Znowu w mojej kuchni zagościły nowości. Pierwszy raz miałam do czynienia z mięsem jagnięcym. Debiut okazał się udany. Kotleciki wyszły soczyste i miękkie. Struktura kaszy doskonale komponowała się z całością. 
Nie bójcie się małych eksperymentów w kuchni. Posiłek przygotowany z nowym produktem daje naprawdę dużo satysfakcji :)



Co potrzebujemy?
  • 4 kotlecik z jagnięciny z kością
  • szklanka kaszy kuskus
  • garść migdałów
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżeczka imbiru mielonego
  • 3 ząbki czosnku
  • sól i pieprz
  • oliwa do smażenia
Jak przyrządzamy?

Jagnięcinę przyprawiamy solą, pieprzem i drobno posiekanym czosnkiem. Odstawiamy do lodówki na kilka godzin. Smażymy na dobrze rozgrzanej patelni po ok 3-4 min. z każdej strony.
Przygotowujemy kuskus według opisu na opakowaniu. Na patelni podgrzewamy kurkumę i imbir z odbronią oliwy. Dodajemy gotowy kuskus i migdały. Dokładnie mieszamy.
Kotleciki podejemy na kaszy. 
Smacznego!

wtorek, 7 stycznia 2014

Risotto z krewetkami i parmezanem

Witajcie w nowym roku! :) Mam dla Was nowe pomysły, pełno nowych pomysłów! :) Postanowiłam, że rozpocznę 2014 rok daniem, którego jeszcze nigdy w życiu nie robiłam. Cieżko było wybrać spośród setek pomysłów w mojej głowie :). Wybrałam kremowe risotto z krewetkami i parmezanem.
Danie okazało się mało skomplikowane w przygotowaniu, więc początkujący adepci sztuki kulinarnej mogą je śmiało przyrządzać . Mi risotto bardzo pasuje na randkę...



Co potrzebujemy?
Porcja na 4 osoby.
  • pół kg krewetek tygrysich
  • 240 g ryżu arborio
  • 1 l bulionu warzywnego- najlepiej mieć własnej roboty, ale ja nie zdążyłam przygotować
  • 1 cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • szklanka białego wina wytrawnego + trochę do podlania krewetek
  • parmezan- ja dodałam ok. 7 dag
  • oliwa z oliwek 
  • masło
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • pietruszka
  • sok z cytryny
Jak przyrządzamy?

Potrzebne będą duża patelnia i średniej wielkości garnek z grubym dnem. Będą nam potrzebne jednocześnie.
Na oliwie z masłem zeszklić cebulę pokrojoną w drobną kostkę. Następnie wsypać do garnka ryż i mieszać dopóki ryż nie stanie się przeźroczysty. Po kilku minutach dolać szklankę wina i mieszając co jakiś czas czekać, aż płyn odparuje. Dolewać po chochli bulionu i na małym ogniu mieszać ryż, aż wchłonie cały płyn. Czynność powtarzać do momentu, kiedy ryż będzie miękki. Na koniec dodać starty parmezan i dokładnie wymieszać risotto. Doprawić solą, jeśli zachodzi taka potrzeba.
Robiąc risotto najlepiej jednocześnie przesmażyć krewetki. Jeśli mamy mrożone krewetki, to najpierw je odmrozić. Rozgrzewamy patelnię, dolewamy oliwę i masło oraz drobno posiekany czosnek. W nstępnej kolejności dorzucamy krewetki. Przyprawiamy solą i świerzym pieprzem. Smażymi kilka minut. Podlewamy krewetki białym winem i redukujemy płyn. Smażymi kolejne kilka minut. Nie zapominajmy o mieszaniu :).
Na powyższych zdjęciach krewetki nie mają ogonków, bo jedna z osób, dla których gotowałam jadła je po raz pierwszy i nie chciała obrywać ogonków na talerzu. (PS. Krewetki bardzo Jej zasmakowały!).
Risotto podajemy posypane pietruszka i skropione sokiem z cytryny. Najlepiej z białym winem ;)
Smacznego!

wtorek, 26 listopada 2013

Aromatyczne klopsiki w bulionie kokosowym

Małymi kroczkami przekonuję się do mleka kokosowego w mojej kuchni. Najpierw pierwsze oswajanie podczas wakacji w Azji, potem 2 puszki czekające w kuchennej szafce. Chyba nieźle mi idzie i jestem co raz bardziej otwarta na połączenia smakowe.
Ostatnio wypróbowałam przepis Gordona Ramseya na klopsiki w bulionie kokosowym. Długo się zabierałam do gotowania, bo jak to tak wieprzowina i mleko kokosowe razem? Ale M. nalegał, no i powiem szczerze, że sama byłam ciekawa. Danie wyszło genialne! Różnorodność smaków jest powalająca.
Przepis pochodzi z telewizyjnego programu "Gordon Ramseys Ultimate Cookery Course". Swoją drogą, jeśli jeszcze tego nie oglądaliście to macie dużo do nadrobienia. Program jest pełen cennych porad i wspaniałych oraz prostych przepisów. Gordon pokazuje jak w domu wyczarować nieskomplikowane dania na każdą okazję. Polecam!
PS. Zdjęcie nie jest najlepszej jakości i na pewno nie wygląda zachęcająco, ale uwierzcie mi, że przepis warto wypróbować :)


Co potrzebujemy?
Z podanych składników wychodzą 3 duże porcje.
  • 50 dag mielonego mięsa wołowo- wieprzowego
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • chilli mielone lub w płatkach
  • 75 g bułki tartej
  • 4 łyżki mleka
  • 1 łyżeczka mielonego kardamonu
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżeczka imbiru
  • puszka mleka kokosowego
  • 400 ml buliony drobiowego
  • 1 limonka
  • oliwa z oliwek do smażenia
  • sól i pieprz
Oryginalny przepis zawiera jeszcze trawę cytrynową i nasiona kolendry, ale akurat nie miałam tego pod reką.

Jak przyrządzamy?

Cebulę kroimy w drobną kostkę i szklimy na patelni razem z posiekanym czosnkiem. Podsmażamy ok. 5 min. W trakcie smażenia dodajemy chilli- ja dałam 1 łyżeczkę i danie wyszło pikantne (dla mnie nawet za bardzo). W misce umieszczamy mięso, doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Bułkę tartą mieszamy z mlekiem. Można dodać więcej mleka, jeśli bułka nie chce się odpowiednio nasiąknąć. Taką miksturę, wraz z podsmażoną cebulą i czosnkiem, mieszamy razem z mięsem. Najlepiej robić to przy pomocy rąk. Moczymy ręce w wodzie i formujemy klopsiki wielkości piłki golfowej.
Na dużej patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek i kładziemy klopsiki zgodnie z ruchem wskazówek zegara (pomoże to później w identyfikacji, które pierwsze wylądowały na patelni). Smażymy je 4-5 min obracając, aby równomiernie się wysmażyły.
Na patelnię dodajemy kardamon, cynamon, kurkumę oraz imbir. Jeśli wolicie bardzo pikantne potrawy to dodajcie również odrobinę chilli. Mieszamy przyprawy dokładnie z oliwą z patelni i podgrzewamy, aby wydobyć aromat. Dolewamy bulion i doprowadzamy do wrzenia. Dodajemy mleko kokosowe. Dusimy całość 8-10 min. Po tym czasie klopsiki powinny być miękkie i sprężyste.
Przed podaniem skrapiamy sokiem z limonki i posypujemy startą skórką z limonki. Podajemy z ryżem.
Smacznego!

Zajrzyj jeszcze tutaj:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...