Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warzywa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warzywa. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 stycznia 2016

Indyjski dal z czerwoną soczewicą

Mam dla Was sycące i rozgrzewające danie rodem z Półwyspu Indyjskiego. Dal jest to forma gulaszu przygotowanego na bazie czerwonej soczewicy i pomidorów. Jest szybkie i proste w przygotowaniu oraz nie wymaga wymyślnych składników. Wystarczy 30 minut, aby delektować się aromatycznym posiłkiem.
Przepis pochodzi z ostatniego numeru magazynu Kocioł, który aż kipi soczewicą i oczywiście czekoladą, o czym wspomniałam już w ostatnim poście.

Co potrzebujemy?

  • 250 g czerwonej soczewicy
  • 1 puszka krojonych pomidorów
  • 400 ml mleka kokosowego
  • 2 cebule
  • 1 duży ząbek czosnku
  • 1 łyżka przyprawy garam masala
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżeczka chilli
  • ½ łyżeczki cynamonu
  • 400 ml wody
  • sól
  • 2 łyżki oleju kokosowego
  • świeża kolendra (opcjonalnie)

Jak przyrządzamy?
W garnku rozgrzewamy olej kokosowy. Wrzucamy wszystkie przyprawy, oprócz soli, i podgrzewamy około 2 minuty. Dodajemy pokrojone w kostkę cebule oraz drobno posiekany czosnek. Podsmażamy kolejne 5 minut na średnim ogniu. Następnie wlewamy mleko kokosowe, pomidory i wodę. Soczewicę dokładnie płuczemy i również wrzucamy do garnka. Wszystko gotujemy, aż soczewica zmięknie, czyli około 20 minut. Na koniec solimy do smaku. Podajemy ze świeżą kolendrą i chlebkami naan.
Smacznego!

czwartek, 30 lipca 2015

Carpaccio z cukinii

Lato w pełni, człowiek w biegu. W domu siedzieć się nie chce,a jedyną rozsądną opcją spędzania wolnego czasu jest leżenie na kocu pod drzewem. Wpadam do mieszkania, zaglądam do lodówki i na szybko robię TO! Idealne na upalne dni carpaccio ze świeżej cukinii. Ten przepis, jak i wiele innych z wykorzystaniem cukinii znajdziecie w ostatnim, letnim magazynie Kocioł. Mamy tam nawet kruche ciasto z cukinią!



Co potrzebujemy?
  • 1 cukinia
  • 100 g sera z błękitną pleśnią
  • 50 g orzechów włoskich
  • oliwa z oliwek
  • sól
  • świeżo mielony pieprz
Jak przyrządzamy?

Umytą cukinię kroimy w bardzo cienkie plastry. Rozkładamy na talerzach.
Orzechy grubo siekamy, ser kruszymy w rękach na małe kawałki. Rozkładamy wszystko na plastrach cukinii.
Podajemy polane oliwą i oprószone do smaku solą oraz świeżo mielonym pieprzem.
Smacznego!

poniedziałek, 6 lipca 2015

Glazurowany miodem łosoś z salsą truskawkowo-pomidorową

Dziś szybki fit obiad. A skoro truskawkowy sezon w pełni, to będzie z truskawkami. Bo truskawki smakują dobrze nie tylko z bitą śmietaną :)
Słodko- kwaśny smak salsy jest bardzo orzeźwiający i idealnie komponuje się z łososiem podanym na zimno lub ciepło.


Co potrzebujemy?

Na 2 porcje.
Salsa:
  • 1 duży pomidor malinowy
  • 10 sztuk truskawek
  • 1 łyżka octu balsamicznego
  • garść liści świeżej bazyli
  • sól i pieprz 
Dodatkowo:
  • 300 g świeżego filetu z łososia
  • 2 łyżki miodu
  • sok z połowy cytryny
  • sól i pieprz 
  • olej do smażenia
Jak przyrządzamy?

Łososia kroimy na 2 równe części. Nacieramy sokiem z cytryny, solą i pieprzem. Odkładamy do łodówki na min. godzinę.
Pomidora sparzamy i ściągamy z niego skórkę. Kroimy na ćwiartki i usuwamy gniazda nasienne. Pozostały miąższ kroimy w małą kostkę. Do pomidorów dorzucamy również pokrojone w kostkę truskawki. Dolewamy ocet balsamiczny oraz doprawiamy odrobiną soli i pieprzem. Salsę najlepiej odłożyć do lodówki na min. 30 min, żeby smaki się przegryzły. Przed podaniem łączymy z posiekaną bazylią.
Łososia smarujemy miodem z każdej strony. Smażymy na dobrze rozgrzanym oleju po 3-4 minuty z każdej strony. Podajemy z salsą.
Smacznego!

piątek, 14 listopada 2014

Risotto z burakami i tymiankiem oraz nowy numer magazynu Kocioł

Jesteśmy po premierze nowego numeru Kotła- Magazynu blogerów dolnośląskich. Znowu rozpiera mnie duma, że wspólnymi siłami stworzyliśmy takie cudeńko. Tutaj możecie znaleźć cały numer http://magazynkociol.pl/, a w nim pełno inspiracji na śniadania, obiady i kolacje, posiłki do pracy oraz pomysły na świąteczne prezenty.
W tym numerze gwiazdami są buraki i orzechy. Ja wzięłam w obroty buraki, ponieważ od dawna uważam, że traktowane są nieco po macoszemu. Takie zapomniane, brudzące ręce ziemiste bulwy. Ale nie w mojej kuchni! U mnie goszczą zarówno jako weseli bohaterzy obiadów, jak i eleganccy towarzysze kolacji.



Co potrzebujemy?

Na 4 porcje.
  • 250 g ryżu arborio
  • 2 buraki średniej wielkości
  • 1,5 l bulionu warzywnego
  • 2 szalotki
  • 2 ząbki czosnku
  • 2-3 łyżki posiekanego świeżego tymianku
  • 2 łyżki serka mascarpone
  • pół szklanki startego parmezanu
  • 150 ml białego wina wytrawnego lub półwytrawnego
  • 1 łyżka masła
  • sól i pieprz
Jak przyrządzamy?

Czosnek i szalotkę drobno siekamy. Surowe buraki obrane ze skóry ścieramy na tarce o grubych oczkach.
Na głębokiej patelni lub w szerokim garnku z grubym dnem rozgrzewamy masło. Dorzucamy czosnek oraz cebulę. Gdy cebula się zeszkli, dodajemy buraki i przesmażamy całość 5-7 min. Następnie dosypujemy ryż i mieszamy z pozostałymi składnikami, aż nabierze różowego koloru od buraków. Podlewamy winem i doprawiamy tymiankiem.
Kiedy ryż wchłonie płyn, na patelnię wlewamy chochlę bulionu. Dobrze, żeby wywar był gorący. Najlepiej, jeśli będziemy go jednocześnie podgrzewać na palniku obok.
Po dolaniu bulionu mieszamy risotto, aż wchłonie płyn. Czynność powtarzamy kilkakrotnie, do momentu, kiedy ryż będzie ugotowany al dente.  Buraki powinny być jędrne i chrupiące. Mniej więcej po czwartej dolewce sprawdzamy twardość ryżu. Pilnujemy w ten sposób, żeby się nie rozgotował.
Wykańczamy danie mascarpone i parmezanem, dokładnie mieszając. Teraz też przyprawiamy solą i pieprzem. Bulion i parmezan mogły już nadać daniu odpowiedni smak, więc z solą obchodzimy się ostrożnie.
Smacznego!
 

 

czwartek, 17 lipca 2014

Razowe spaghetti z bobem, szynką serrano i pomidorkami koktajlowymi

Ten przepis to moja pierwsza przygoda z bobem. Nigdy wcześniej go nie jadłam i średnio mnie interesowało czy jest dostępny na bazarkach. A to duży błąd, bo bób jest super!
Piękny kolor i mega smak. Szybki w przygotowaniu, ogranicza stanie w kuchni do minimum. Mi najbardziej przypadło do gustu obieranie ugotowanego bobu. Są jakieś zawody w obieraniu na czas? :)
Na blogu jest mało pomysłów na makaron, więc zajrzałam do lodówki i wyczarowałam to spaghetti. W sumie nie wiedziałam jak przyprawić bób, więc użyłam tylko soli i pieprzu. W tym przepisie to szynka i ser mają podkręcać smak. 
Gdybyście mieli problem z zakupem szynki serrano to możecie zastąpić ją parmeńską lub szwardzwaldzką. Ja ten hiszpański rarytas dostaję wprost z gorącej Andaluzji przynajmniej 2 razy w roku. Pozdrawiam Ciociu :)



Co potrzebujemy?
Składniki na 3 solidne porcje.
  • 250 g makaronu
  • 200 g bobu
  • 8-10 pomidorków koktajlowych
  • 150 g szynki serrano
  • 2 ząbki czosnku
  • grana padano (ilość wedle upodobań)
  • olej do smażenia
  • 1 łyżka masła
  • sól himalajska
  • świeżo mielony pieprz
Jak przyrządzamy?


W osolonej wodzie gotujemy bób. Kiedy wystygnie, obieramy go. Podobno są tacy, którzy wyjadają połowę porcji w trakcie obierania :). Jeśli należysz do tej grupy, to zakup więcej bobu :). 
Gotujemy makaron. Jednocześnie na dużej patelni rozgrzwamy łyżkę masła i oleju. Dorzucamy bób i czosnek. Smażymy, aż bób lekko się zarumieni. Dodajemy szynkę serrano. Nie bawiłam się w krojenie na równe kawałki, tylko pourywałam je palcami. Podsmażamy bób z szynką przez jakieś 2-3 min. Następnie dorzucamy pomidorki przekrojone na pół. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Uważajcie z solą, ponieważ szynka serrano lubi być słona sama w sobie. Na sam koniec na patelnię wrzucamy ugotowany makaron. Mieszamy, aż do połączenia składników i przez chwilę podsmażamy na pateli na średnim ogniu. Chwilę przed zdjęciem z ognia posypujemy danie grana padano. 
Smacznego!

sobota, 17 maja 2014

Kasza bulgur z zielonymi warzywami duszonymi w białym winie i panierowanym serem kozim

Kasze, przyżywające ostatnio renesans, często pojawiają się na moim stole. Zazwyczaj w połączeniu z warzywami i serem lub mięsem. Staram się wybierać różne kasze, również te mniej znane. Ostatnio po raz pierwszy przygotowałam kaszę bulgur. 
Znana na Bliskim Wschodzie kasza z twardej pszenicy durum uznana została za jedną z najzdrowszych i najstarszych na świecie. Zawiera mało cukru i ma niski indeks glikemiczny. Pełna błonnika, witamin z grupy B i minerałów takich jak potas, fosfor i mangan. Bez obaw mogą ją spożywać cukrzycy.
Jak widzicie samo zdrowie :)



Co potrzebujemy?

Na porcję dla 3 osób.
  • 1 szklanka kaszy bulgur
  • 50 dag zielonych szparagów
  • 1 cukinia
  • 1 por
  • pół puszki zielonego groszku
  • białe półwytrawne wino
  • ser kozi (roladka, camambert)
  • suszone oregano i bazylia
  • mielone chilli
  • gałka muszkatałowa
  • 1 jajko
  • bułka tarta
  • olej kokosowy lub inny do smażenia
  • sól i pieprz
Jak przyrządzamy?

Kaszę płuczemy, wsypujemy do garnka z grubym dnem i zalewamy wodą (1,5 szklanki- tej samej w jakiej odmierzaliśmy kaszę). Wodę lekko solimy. Stawiamy na dużym ogniu i czekamy, aż się zagotuje. Dodajemy łyżkę masła lub oleju kokosowego, przykrywamy i zmniejszamy ogień do minimum. Kaszę gotujemy ok. 15 min- do miękkości. Możemy ją od czasu do czasu zamieszać. Kiedy jest gotowa, ściagamy z ognia, wciąż trzymając pod przykryciem.
Przygotowujemy warzywa. Cukinię kroimy wzdłuż na pół i na grubsze plasterki. Z białą częścia pora postępujemy podobnie. Szparagom odcinamy zdrewniałe końce i kroimy je na ok. 2-3 cm kawałki. Na patelni rozgrzewamy olej kokosowy (lub inny do smażenia) i wrzucamy cukinię. Podsmażamy 2-3 min, dodajemy następnie por. Również chwilę podsmażamy. Kolejno dorzucamy szparagi i groszek. Doprawiamy solą, pieprzem, suszonymi ziołami, gałką i chilli. Zalewamy białym winem i dusimy do wyparowanie alkoholu. Najlepiej wykonać całą czynność tak, aby warzywa były lekko chrupkie. 
Kiedy warzywa duszą się na patelni, możemy zabrać się za panierowanie sera. Pokroiłam roladkę z sera koziego na grube plastry. Według mnie nadaje się każdy ser kozi, byleby nie był za miękki. Plastry panierujemy w jajku i bułce tartej. Smażymy na dobrze rozgrzanym oleju.
Przed podaniem kaszę łączymy z warzywami delikatnie mieszając. Na wierzch układamy ser.
Smacznego!


wtorek, 29 kwietnia 2014

Krem z pomidorów i soczewicy

Zup innych niż kremy chyba u mnie w kuchni nie doświadczysz. Nigdy nie przepadałam za wyławianiem ziemniaków z zupy, a jedzenie rosołu kończyło się poplamioną bluzką. Krem to inna bajka. Jednolita, gładka konsystencja łagodnie rozpływająca się w ustach. A do tego te kolory na talerzu...
Z uwagi na mnogość składników, jakie możemy zblendować na raz, jest to również bardzo sycący posiłek, który kształtuje naszą kulinarną wyobraźnie. Naprawdę nie potrzeba wiele, aby stworzyć krem-marzenie, którym zachwyci się cała rodzina. Zawartość zależy tylko od ograniczeń, jakie sami sobie stawiacie. Widziałam ostatnio na jakimś blogu krem z ogorków kiszonych. Więc widzicie, że kremy rządzą się własnym prawami.


Co potrzebujemy?
  • 1 puszka pomidorów w całości
  • 1 puszka ugotowanej soczewicy
  • pół dużej cebuli
  • 1 marchewka
  • 3 ząbki czosnku
  • 800 ml bulionu warzywnego
  • oregano
  • chilli mielone
  • kurkuma
  • sól i pieprz
  • jogurt naturalny i kiełki rzodkiewki do podania
  • olej do smażenia- ja użyłam oleju kokosowego
Jak przyrządzamy?


Posiekany czosnek i cebulę zeszklić na łyżce oleju. Dorzucić utartą na dużych oczkach marchewkę. Wszystko podsmażyć 2-3 min. Dolać bulion i pomidory. Doprowadzić do wrzenia i gotować na średnim ogniu. Gdy warzywa zmiękną dodać odsączoną wcześniej soczewicę. Zupę dusić pod przykryciem ok. 10 min. Doprawić przyprawami wedle uznania. Całość zblendować i podawać z jogurtem i kiełkami.
Ot, cała filozofia :)
Smacznego!

czwartek, 20 lutego 2014

Tartaletki z pieczonymi burakami, kozim serkiem i solonymi pistacjami

Buraki wróciły na polskie stoły nie tylko jako zupa czy dodatek do obiadu. W sieci można znaleźć przepisy na sałatki, carpaccio tarty czy słodkie ciasta z wykorzystaniem buraka. Bardzo się cieszę z tego powrotu, bo od dawna uważałam, że te bulwy są trochę zapomnianym i niedocenianym warzywem.
Połączenie buraka i ser koziego? Dla mnie bomba! :)



Co potrzebujemy?
  • 1 opakowanie ciasta francuskiego
  • 3 średnie buraki
  • serek kozi do smarowania
  • 15 dag solonych pistacji
  • sól
  • zioła suszone
  • sok z cytryny
Jak przyrządzamy?
Przygotowanie rozpocząć od upieczenia buraków. Dokładnie umyte, owinięte pojedynczo w folię aluminiową zapiec w piekarniku w 200 st. około 1,5 h. Buraki muszą być miękkie. Ostudzone zetrzeć na tarce na grubych oczkach. Doprawić solą i ziołami wedle uznania. Ja użyłam tymianku. Dodać 3 łyżeczki serka koziego i sok z cytryny. Dokładnie wymieszać.
Z ciasta francuskiego wyciąć koła i wyłożyć nimi formy do tartaletek. Na dno każdej foremki wyłożyć folię aluminiową i wysypać fasolę lub groch. Piec w piekarniku ok. 20 min w temperaturze 210 st. Po tym czasie wyjąć tartaletki z piekarnika i usunąć z nich fasolę i folię. W środku umieścić buraki z serkiem. Zapiec w piekarniku następne 5 min. Podawać z grubo posiekanymi pistacjami i odrobiną serka koziego na wierzchu.
Smacznego!

piątek, 7 lutego 2014

Pęczak z pieczonymi warzywami i bazyliowym dressingiem

Odkąd w listopadowo- grudniowym numerze KUKBUKa przeczytałam i zobaczyłam, jakie pyszności można robić z kaszą w roli głównej, od razu zapałałam miłością. Do tej pory kasze kojarzyły mi się z gulaszem i ogórkiem kiszonym, podawanym podczas niedzielnego obiadu. Ale nic bardziej mylnego! Kasza w nowoczesnym wydaniu może i nie jest w sosie, ale za to ze zdrowymi warzywami, aromatycznym mięsem i świeżymi ziołami.
Zainspirowana pomysłami z KUKBUKa zrobiłam po raz wtóry kaszę pęczak z warzywami i bardzo prostym jogurtowym dressingiem. Oprócz walorów odżywczo- smakowych, danie jest nieskomplikowane i łatwe w przygotowaniu. Czego chcieć więcej?


Co potrzebujemy?
Porcja dla 2 osób.
  • 1 torebka (100 g) kaszy pęczak
  • pół cukini
  • 1 czerwona papryka
  • 1 duża cebula
  • 1,5 l  bulionu warzywnego
  • duży gęsty jogurt naturalny
  • 2 ząbki czosnku
  • zioła prowansalskie
  • oliwa z oliwek
  • świeża bazylia
  • sól i pieprz
  • sok z połowy cytryny
Jak przyrządzamy?

Paprykę kroimy w dużą kostkę, cukinę przecinamy wzdłuż na ćwiartki i na grube plastry, cebulę na większe kawałki. Tak pokrojone warzywa przyprawiamy ziołami prowansalskimi, solą i pieprzem oraz mieszamy z 1 łyżką oliwy. Wkładamy do naszynia żaroodpornego lub wykładamy na blachę i pieczemy ok. 40 min w temperaturze 180 st. Gotowe warzywa powinny być miękkie i jędrne.
Gotujemy kaszę w bulionie (lub osolonej wodzie) według opisu na opakowaniu. 
W miseczce mieszamy jogurt, sok z cytryny i posiekaną świeżą bazylię. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku oraz wyciśniętym przez praskę czosnkiem.
Przed podaniem możemy podsmażyć kaszę na patelni z rozgrzanym masłem/ olejem kokosowym.
Smacznego!

wtorek, 14 stycznia 2014

Rozgrzewający krem marchewkowy z imbirem i pomarańczą

Już wiecie, że jedyne zupy, jakie znajdziecie u mnie na blogu to kremy. Jest w nich coś z dziecięcych wspomnień, a przy wyborze odpowiednich składników "podkręcających" smak można kremowi nadać nowego "dorosłego" wyrazu. Kremów marchewkowych zrobiłam już w życiu wiele, ale takiego jak ten jeszcze nigdy. Bardzo kremowy, rogrzewający z cytrusową nutą.
Lubię takie zabawy smakiem. A Wy często bawicie się smakiem?


Co potrzebujemy? (na 3 duuuuuuuuuuuuuuże porcje)
  • 70 dag marchewki
  • 1 cebula
  • 1 l bulionu warzywnego
  • sok z ćwiartki pomarańczy
  • skórka starta z pomarańczy- ok.1 łyżeczki. Możecie zacząć od mniejszej ilości, w zależności jak bardzo pomarańczowy smak chcecie uzyskać.
  • świeży imbir (kawałek wielkości kciuka)
  • 2 łyżki serka Philadelphia
  • sól i świeżo mielony pieprz do smaku
  • olej kokosowy do smażenia
Jak przyrządzamy?

Marchewki obieramy i kroimy w grube plastry. Cebulę drobno siekamy. W garnku rozgrzewamy olej kokosowy i dorzucamy cebulę. Przez kilka minut przesmażamy, pilnując, aby się nie przypaliła. Dodajemy do cebuli marchewki i ibmir, wcześniej obrany i pokrojony w paseczki. Całość chwilę podsmażamy. Następnie dolewamy bulion. Ja zawsze zaczynam od mniejszej ilości bulionu i dopiero po zblendowaniu dolewam, aby uzyskać pożądaną konsystencję. 
Warzywa gotują się w bulionie, aż do miękkości. Kiedy są gotowe, całość miksujemy blenderem na krem. Dodajemy serek Philadelphia, sok i skórkę z pomarańczy. Doprawiamy świeżo mielonym pieprzem i solą, jeśli potrzeba. Jeśli zupa jest za gęsta to dolewam bulionu. Blendujemy wszystko jeszcze raz.
Smacznego!

niedziela, 29 września 2013

Konfitura z czerwonej cebuli

Kiedyś zapytałam się znajomego szefa kuchni czy nie wie gdzie mogę kupić konfiturę z czerwonej cebuli. Odpowiedział: "Kupić?!?! Przecież sama możesz zrobić. To jest bardzo proste!". Wcale nie skłamał, bo to naprawdę jest dziecinnie proste, a jednocześnie bardzo smaczne. Smak konfiitury jest intrygujący, taki słodko- kwaśny. Jeśli jeszcze nie próbowaliście czegoś takiego, to będziecie mile zaskoczeni, bo odbiega on od standardowego cebulowego, ostrego smaku. 
Dziś zaczniemy od podstaw czyli samej konfitury. A już niedługo pojawią się na blogu przepisy z wykorzystaniem tego cudu z czerwonej cebuli. Stay tuned! :)



Co potrzebujemy?

Z podanych składników wyszły mi 3 średnie słoiki.


  • 1 kg czerwonej cebuli
  • ok. 700 ml czerwonego wina wytrawnego (ja użyłam Merlot)
  • ok. 120 ml balsamico
  • 4 łyżki miodu
  • 7 łyżek brązowego cukru
  • szczypta soli
  • oliwa 
Jak przyrządzamy?


Cebulę kroimy w piórka. Kiedy uda nam się opanować skumulowany napływ łez, bierzymy duży garnek. Na zimnej oliwie szklimy cebulę- powinna być taka trochę przeźroczysta. 
Całość zalewamy połową wina, octu balsamicznego, miodu i sypiemy połowę cukru. Dokładnie mieszamy i robimy kawę/ herbatę/ raczymy się czerwonym winem z przepisu (ja zazwyczaj wybieram wino), ponieważ czekamy, aż wszystkie płyny odparują. Oczywiście mieszając co jakiś czas, żeby cebula się nie przypaliła.
Po odparowaniu dodajemy pozostałe składniki i dalej gotujemy, mieszając co jakiś czas. Warto spróbować cebulę czy nie jest za słodka/ kwaśna. Wtedy odpowiednio dodać cukru/ wina. Moja konfitura z podanych składników jest dość słodka. Nawet bardziej słodka niż kwaśna. 
Tak szczerze to ja zawsze w trakcie gotowania wlewam jeszcze ciutkę wina i octu, bo wtedy wydaje mi się, że konfitura będzie lepsza. Takie ot dziwactwo :)
Gotowa konfitura ma miękką cebulę. Gorącą wkładam do słoików, ale nie bawię się w pasteryzację, bo wiem, że szybko zniknie ze spiżarki. 
Smacznego!

poniedziałek, 16 września 2013

Krem z pomidorów z migdałami

Pogoda za oknem nie nastraja pozytywnie. Można sobie z tym poradzić np. lampką wina albo smacznym posiłkiem. Ja wybrałam jedno i drugie :). W misce pyszny włoski krem z pomidorów, a w kieliszku czerwone wino. I od razu zapominam, że dziś za oknem jesienna aura.
PS. Przepis wypatrzyłam w książce "Kuchnia włoska. Klasyczne i nowoczesne dania", o której wspominałam Wam wcześniej.


Co potrzebujemy?

Podane składniki wystarczą na 4 porcje.
  • 1,2 kg pomidorów (najlepiej Lima)
  • 700 ml bulionu warzywnego
  • 70 g masła
  • 100 g migdałów zmielonych
  • 3 łyżki śmietany
  • 1 łyżeczka cukru
  • świeża bazylia
  • sól i pieprz
Jak przyrządzamy?


Pomidory pokroić w dużą kostkę. W dużym garnku rozpuścić masło i dodać pomidory. Dusić wszystko ok. 10 min, aż się rozpadną, a skóra zacznie z nich schodzić. Wlać bulion i gotować pod przykryciem kolejne 10 min. Przyprawić solą i pieprzem do smaku
W tym czasie prażyć migdały na suchej patelni, aż do uzyskania złotego koloru. Ja akurat miałam w domu migdały w płatkach, więc je potraktowałam blenderem.
Zupę zdjać z ognia, zmiksować blenderem. Następnie przetrzeć przez sito, aby była kremowa. 
Wlać ją do garnka, dodać cukier, śmietanę i migdały. Krem chwilę podgrzewać. Bezpośrednio przed podaniem posypać świeżo siekaną bazylią.
Smacznego!

niedziela, 8 września 2013

Lasagne z cukinią i bakłażanem.

Klasyk włoski w wegeteriańskim wydaniu. Co tu więcej pisać?  Panie i Panowie na stole gościła lasagne z sezonowymi warzywami czyli cukinią i bakłażanem. Przepis pochodzi z książki "Kuchnia włoska. Klasyczne i nowoczesne dania.". Dostałam ją od Rodziców na urodziny w tym roku i gotowałam z niej po raz pierwszy. A wiele w niej ciekawych przepisów, więc na pewno będzie więcej.
PS. Fanką lasagne bez mięsa stałam się po spróbowaniu lasagne z bakłażanem w Green Way-u we Wrocławiu na Szewskiej. Jeśli jesteście z tego pięknego dolnośląskiego miasta to koniecznie tam wpadnijcie. Super lasagne i nie tylko! :)


Co potrzebujemy?


Składniki na 2 duże porcje. Jak widać na zdjęciu mam takie małe naczynie do zapiekania, w sam raz na 2 osoby :).


  • 1 mały bakłażan
  • 1 mała cukinia
  • 6 płatów lasagne
  • 150g suchej mozzarelli
  • 50 g startego parmezanu
  • ok. 300ml  przecieru pomidorowego w kartoniku
  • 2 łyżki masła
  • 1 łyżka mąki
  • ok. 400ml mleka
  • gałka muszkatałowa
  • suszona bazylia
  • suszone oregano
  • sól i pieprz
  • ząbek czosnku
  • oliwa z oliwek
Jak przyrządzamy?


Bakłażana pokroić w cienkie plasterki, posolić i odstawić na 20 min. Opłukać i osuszyć. Na patelni rozgrzać oliwę,  podsmażyć (najlepiej w dwóch turach) bakłażana, na małym ogniu, aż się zrumieni.
Przygotować masło czosnkowe: bardzo miękkie masło (1 duża łyżka) wymieszać z drobno posiekanym czosnkiem, 1 łyżeczką bazyli i oregano. Rozgrzać je na patelni i obsmażyć plastry cukinii na złoto po 5-6 min. 
Płaty makaronu podgotować w lekko osolonej wodzie. Przygotować beszamel. W garnku o grubym dnie rozpuścić dużą łyżkę masła, dodać do niego dużą łyżkę mąki i szybko wymieszać do uzyskania jednolitej konsystencji. Wlewać mleko partiami szybko mieszając, aby zapobiec powstaniu grudek. Sos powinien zgęstnieć, w miarę podgrzewania, do konsystencji śmietany. Jeśli jest za rzadki, dodać mleka. Beszamel doprawić solą, pieprzem i koniecznie gałką muszkatałową. 
W formie układać następujące warstwy: makaron, sos beszamelowy, bakłażan, cukinia, przecier pomidorowy, tarta mozzarella. Powinnym wyjść Wam 2 takie warstwy. Zakończyć makaronem, beszamelem i tartym parmezanem. Wierzch posypać suszonym oregano. 
Całość zapiekać ok.35-40 min w piekarniku nagrzanym do 220 st. Po zrumienienu wyjąć i odczekać kilka minut przed podaniem. 
Smacznego!

wtorek, 27 sierpnia 2013

Krem z cukinii z parmezanowymi grzankami

Pozostając w temacie zup- kremów zrobiłam dziś na obiad krem z cukinii. Dostałam w pracy od koleżanki fantastyczne cukinie z domowego ogródka i od wczoraj jemy z M. cukiniowe przysmaki. Taką zupę robiłam po raz pierwszy, sprzątając przy okazji lodówkę z tego co wpadło mi w ręce i nadawało się do dodania :)


Co potrzebujemy?
Skaładniki na 2 duże porcje.
  • 1 duża cukinia
  • 1 cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • pół puszki pomidorów krojonych
  • 1 łyżeczka koncentratu pomidorowego
  • 1l bulionu drobiowego lub warzywnego
  • 1 łyżeczka curry
  • 1 łyżeczka chilli mielonego
  • 2 łyżeczki cukru
  • oliwa z oliwek, olej z zalewy z suszonych pomidorów
  • 2 łyżki masła
  • bagietka
  • śmietana 12%
  • parmezan
Jak przyrządzamy?


Cukinię przekroić wzdłuż i usunąć miękki środek z nasionami. Połówki przekroić na ćwiartki i pokroć na plastry. Cebulę pokroić w piórka, czosnek w plastry. W garnku rozgrzać oliwę z masłem, dodać cebulę z czosnkiem i zeszklić. Dołożyć cukinię i dusić chwilę pod przykryciem. Dolać bulion i gotować całość do momentu, kiedy cukinia zmiękknie. Po tym czasie dodać pomidory i koncentrat pomidorowy. Doprawić przyprawami i cukrem. Moja zupa była idealnie słona po dodaniu bulionu, więc nie soliłam dodatkowo. Gotować wszystko przez kilka minut.
Zmiksować wszystko blenderem. Moja cukinia miała bardzo twardą skórę i po zmiksowaniu była ona wyczywalna, więc przetarłam krem przez sito, aby otrzymać pożądaną konsystencję. 
Bagietkę pokroić na grube plastry. Ja używam tostera do uzyskania grzanek. Ale piekarnik czy patelnia grillowa też będą się nadawały. Grzanki skropić oliwą. Ja wykorzystałam olej z zalewy z suszonych pomidorów. Posypać je obficie startym parmezanem.
Krem podawać z kleksami śmietany i ciepłymi grzankami.
Smacznego!

niedziela, 25 sierpnia 2013

Krem ze świeżych pomidorów z szynką serrano

Dostałam ostatnio prezenty prosto z Hiszpanii- szynkę serrano i ser z mieszanki mleka koziego, owczego i krowiego. Dla mnie są to prawdziwe rarytasy :) Bardzo lubię kuchnię hiszpańską, więc na blogu na pewno znajdzie się kilka przepisów zainspirowanych kuchnią iberyjską, a w szczególności Andaluzją. Na początek coś z jamon serrano :) 

Hiszpańskie rarytaski :)



Co potrzebujemy?

Składniki wystarczą na 3 duże porcje.
  • 1kg dojrzałych pomidorów
  • 1 cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • 300ml bulionu drobiowego lub warzywnego
  • 4 plasterki szynki serrano
  • 2 łyżeczki cukru
  • ok. 10 listków bazyli
  • 2 łyżeczki ostrej papryki
  • bazyli suszona
  • 3 łyżki śmietany 12%
  •  sól i pieprz
  • oliwa z oliwek 

Jak przyrządzamy?


Pomidory sparzyć i obrać ze skórki. Wyciąć zielony środek i pokroić w ćwiartki. Cebulę pokroić w piórka, czosnek w plasterki. W garnku rozgrzać oliwę i zeszklić cebulę z czosnkiem. Po ok. 3min dodać pomidory. Smażyć je do momentu, kiedy rozpadną się na pomidorową pulpę. Dodać przyprawy i cukier. Zalać bulionem i gotować przez ok. 30min, żeby zupa zgęstniała. Zdjąć garnek z kuchenki i blenderem zmiksować całość na krem.
Na suchej patelni podsmażyć szynkę serrano. Zamiast używać noża, można podrzeć plastry palcami na mniejsze kawałki. 
Krem podawać ze świeżą bazylią, łyżką śmietany i chrupiącą szynką.
Smacznego!


środa, 14 sierpnia 2013

Penne z cukinią, suszonymi pomidorami i mascarpone

Wielu znajomych czytających bloga pyta wciąż "A kiedy jakieś mięso?", a ja na przekór żadnego świeżego mięsa jeszcze nie dam :) Jest lato do cholery, latem się nie chce tyle mięsa jeść! Sezonowość, sezonowość, sezonowość.... Podążając tym tropem przygotowałam penne z cukinią i innymi warzywno- ziołowymi dodatkami. Cukinię kupiłam w zawrotnej cenie 3zł/kg na osiedlowym bazarku. Zachęcam Was gorąco do zakupów na bazarkach/ placach targowych i tym samym wspierania lokalnych przedsiębiorców.


Co potrzebujemy?

Składniki na 2 osoby.
  • 2 garści penne
  • cukinia
  • 10 pomidorów suszonych
  • 3-4 łyżki mascarpone
  • świeża bazylia- ok. 20 liści
  • oliwa do smażenia
  • sól i pieprz
  • sok z połowy cytryny

Jak przyrządzamy?


Makaron gotować w lekko osolonej wodzie. W tym czasie cukinię pokroić na plastry i przesmażyć na patelni. Można też przygotować od razu pomidory suszone- kroimy je w paski. Ilość liści bazyli zależy od Waszych upodobań. Pamiętajcie, żeby użyć świeżej!!! Robiłam też tą pastę z suszoną bazylią, ale smak jest zupełnie inny. Świeże zioło zdecydowanie komponuje się z resztą składników. Gordon Ramsey nauczył mnie, że liście bazyli zwijamy tak jak cygaro i taki rulon kroimy w drobne paseczki.
Gdy makaron i cukinię mamy gotowe, mieszamy ze sobą wszystkie składniki. Dla oszczędności garnków i czasu, najlepiej robić to w garnku, w którym gotował się makaron. Tak więc makaron, cukinię, suszone pomidory, mascarpone i przyprawy wrzucamy do jednego garnka, mieszając dokładnie, podgrzewamy do rozpuszczenia serka. Dodajemy bazylię i sok z cytryny. Chwilę gotujemy i gotowe.
Smacznego!

czwartek, 8 sierpnia 2013

Ciepło... Gorąco... Chłodnik ! Chłodnik ogórkowy z wędzonym łososiem

Kiedyś na myśl o zimnej zupie myślałam sobie "Fuj!". Potem odwiedziłam Andaluzję i poznałam gazpacho, które rewelacyjnie gasiło pragnienie. Od tego czasu podczas upałów często robię chłodniki. Na nadchodzące wysokie temperatury (na te chłodniejsze dni również) proponuję chłodnik ogórkowy z podkręconym smakiem.




Co potrzebujemy?

Skałdniki na porcję dla 2 osób

  • 1 ogórek szklarniowy lub 3-4 gruntowe
  • 5 rzodkiewek
  • pęczek szczypiorku
  • pęczek koperku
  • 100g łososia wędzonego
  • 3/4 dużego pojemnika kefiru
  • pół dużego pojemnika jogurtu naturalnego
  • sól i pieprz do smaku
Jak przyrządzamy?
Obranego ogórka i rzodkiewkę zetrzeć na tarce na grubych oczkach. Szczypiorek i koperek posiekać. Warzywa połączyć z jogurtem i kefirem. Całość dokładnie wymieszać i doprawić do smaku solą i pieprzem. Podawać zimny z łososiem pokrojonym na kawałki.
Nic tak prostego i sycącego  nie można wyczarować w kuchni tak szybko nie włączając kuchenki :)
Smacznego!

poniedziałek, 29 lipca 2013

Rustykalne warzywa pieczone

Idę na bazarek, dostaję oczopląsu od kolorów i kształtów towarów ze straganów, kupuję warzywa i ruszam do domu. Tam pieczołowicie je myję i kroję, aby po godzinie w piekarniku zamieniły się w cudo.
 Uważam, że większość potraw z piekarnika ma w sobie coś staromodnego. Pieczone w dużej brytfance mięsa nadziewane, pachnące ciasta czy ziołowe warzywa. Dziś skupmy się na tych ostatnich i wyczarujmy coś niezwykłego.


Co potrzebujemy?

Składniki wystarczą spokojnie dla 3 osób.
  • 1 cukinia
  • 2 duże młode ziemniaki
  • 2 młode marchewki
  • 1 czerwona cebula
  • 1 papryka- ja dałam żółtą, ale czerwona na pewno będzie lepiej wyglądała kolorystycznie :)
  • rozmaryn
  • tymianek
  • oregano
  • sól
  • oliwa z oliwek- ok. 3-4 łyżki stołowe
Jak przyrządzamy?


Sprawa jest bardzo prosta :)
Ziemniaki i marchewki dokładnie szorujemy, cukinię i paprykę myjemy.
Ziemniaki i paprykę kroimy na kawałki tej samej wielkości. Cukinię wzdłuż na ćwiartki, a poźniej na grube plastry. Marcheweki też na plastry. Cebulę w piórka. Pokrojone warzywa wrzucamy do miski, przyprawiamy i dodajemy oliwę. Całość mieszamy, aż zioła i oliwa będą rozprowadzone równomiernie. Warzywa przekładamy do naczynia żaroodpornego albo na blachę.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni ok. 1 godzinę. W czasie pieczenia pomieszać warzywa od czasu do czasu. Pod konec pieczenia sprawdzić miękkość. Może się okazać, że warzywom będzie potrzebne dodatkowe 10 min. pieczenia.
Warzywa można podawać z mięsem, rybami, jako dodatek do makaronu albo ryżu. U mnie były akurat z łososiem.
Smacznego!

Zajrzyj jeszcze tutaj:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...